Dobry wieczór.
Pan Maksymilian na początku wydawał się osobą bardzo ciepłą, otwartą i uczciwą. Sprawiał wrażenie człowieka, który mimo skromnego życia codziennego potrafi dotrzymać słowa i być wypłacalny. Przez pierwsze tygodnie wszystko wyglądało naprawdę dobrze – płacił zgodnie z ustaleniami, nawet jeśli coś było tylko ustnie omówione. Był uśmiechnięty, ambitny i sprawiał wrażenie, że ma dobre chęci.
Niestety, po jakichś dwóch tygodniach wszystko zaczęło się sypać. Pan Maksymilian przestał się pojawiać, unikał kontaktu, a z czasem całkowicie przestał wypłacać pieniądze. Próbowałam się z nim skontaktować na różne sposoby, ale bez skutku. Udałam się nawet pod adres firmy – niestety, nikt tam nie mieszka ani nie prowadzi działalności.
Obecnie sprawa jest na tyle poważna, że korzystam z pomocy detektywa, by ustalić, co się właściwie dzieje. Mam nadzieję, że uda się to wszystko wyjaśnić, ale póki co radzę ostrożność w kontaktach z tą osobą. Trzymajcie kciuki.