Jestem zdruzgotana praca na tej stacji . Wiele zależy od pracownika jak i od pracodawcy . Osobiście wypowiem się na formum ,aktualny kierownik stacji jest bardzo nieuprzejmy ,wiele zależy od jego "humorkow" ,pracownicy boją się wypowiadać własne zdanie ,ponieważ niektórzy boją się ,że zostaną zwolnieni z pracy badz przez resztę swojego pobytu pracy będą źle traktowani oczywiście przez kierownika stacji paliw (ul.Chorzowska 90 stacja paliw Bożena Myrcik) ,a przykładowo są w trudnej sytuacji (wszystko da się zrozumieć ,ale bez przesady ) . Często można było usłyszeć docinki tego typu "ta szyba jest upalcowana w domu też tak masz "oczywiście to tylko jeden przykład . Po za plecami pracownika ,również używała bardzo brzydkich słów ,które mnie osobiście dotknęły . Niezrozumiale jest również dla mnie jak na umowie zlecenie ,można więcej zarabiać niż na umowie o pracę (dodam ,iż premie są raz za czas jak kierownik ma "humor" to może da ,a może nie da ... Ja osobiście odczuwałam takie podejście ,jeżeli chodzi o wypłaty jak i wynagrodzenia dotyczące marży . Zaznaczę ,iż kierownik ma swoich ulubieńców ,nazwala bym to zdecydowanie gorzej ,natomiast kultura osobista mi na to nie pozwala . Przykre jest to ,ze swoich ulubieńców wychwala ,a osoby które naprawdę robią w tej pracy wiele dostają po głowie za to ,że "nic nie robią " ,ale przecież wysiadywanie w biurze Pani kierownik i jej zabawianie jest zdecydowanie bardziej chwalone ,niż praca i robienie czegoś dla dobra stacji ,a więc kochani po co pracować ?! Jak mozna dobrze się bawić z Panią kierownik w biurze (mam tutaj na myśli ploteczki i załatwianie spraw prywatnych ,które wg nie dotyczące pracy (dla mnie osobiście jest to oczywiste ,ze takie sprawy załatwianie się po za praca ) ,a nie dziennie gdy ulubieniec się zjawi w pracy ...
Zaznaczę również ,że osoby ,ktore się uczą powinny chodzić za szefowa i przypominać na okrągło ,że się uczą ,aby kierownik stacji ,mógł przekazać tę informację księgowej ,ponieważ jak Pani kierownik zapomni to będzie musiała opłacać składki za osoby uczące się i będzie miala tylko i wyłącznie do was pretensje dlaczego dzień w dzień za nią nie chodziłeś i nie przypominales , podejrzewam iż gdyby ktoś chodził i naginał to ,jeszcze dostałby tzw zrypke ...(ciężka sprawa zerknąć w papiery ...)
Gdy ma przyjechać menadżer wszyscy muszą zapieprzac i stawrzac jak najlepsze pozory ,sprawy których wcześniej nie potrafił dopilnować kierownik są robione na szybko byle by było .
Bardzo małe zaangażowanie w swój biznes ,do wszystkiego są pracownicy i to oni muszą stawac na głowie żeby dogodzic Pani kierownik ,a nawet niekiedy wywiązywać ja ze swoich obowiązków .
Zdarzyło się kiedyś iż Pani kierownik była na zmianie . Na stacji Paliw powinny być 2 osoby . Moi drodzy była 1 osoba ,a Pani kierownik siedziała w swoim biurze (i to nie przez chwilę ) ,ale co tam kierownik to kierownik ...
Na stacji jest bardzo zła atmosfera ,myślę że bardzo dużo jest zależne od humorkow co niektórych ... Bardzo dużo KLIENTÓW to odczuwa co zniechęca ich do skorzystania z usług stacji paliw Orlen 282. Bardzo dziękuję ,iż mogłam wypowiedzieć swoje zdanie na tej stronie .Przykre jest to co tam się dzieje . Z mojego punktu widzenia jest to praca dla osób ,które nie mają swojego zdania i można im wszystko zarzucić ,ludzie szanujcie się . Pozdrawiam