48Poland, Mazowiecki Serwis Gospodarczy, PPRP oraz magazyn Energia i środowisko to jedno i to samo.
Zatrudniono mnie na 2miesieczny staż (oczywiscie darmowy) w dziale PR z pozniejsza mozliwoscia zatrudnienia. Sporo pracy ale i pochwal, wiec chec do dzialania byla.
Bylo pare spraw "podejrzanych": prezes nigdy sie nie przedstawil, telemarketerzy narzekali na niewyplacanie pensji o czasie, ciagle zapewnienia, ze poszukuja wiekszego biura (jako stazystow umiejscowiono nas w telemarketingu..) i brak jakiegokolwiek dzialania w tym kierunku. Szkolenie to jakies nieporozumienie. W lazience notorycznie brakuje recznikow do rak, czasem pojawia sie papier toaletowy.
Ostatniego dnia stazu o godzinie 16 (pracowalismy do 16,30) dowiedzielismy sie, ze firma nie ma pieniedzy na powiekszenie dzialu pr. Jedynie, co mogli zaproponowac to praca w telemarketingu.
Zostalismy potraktowani bez szacunku. Liczy sie tutajj zaledwie pare osob, reszta jest traktowana przez prezesa jak gorszy gatunek. W 48Polend powinni zastanowic sie troche nad czyms o nazwie "wewnetrzny PR", bo nikt, kto z tej firmy wyjdzie, nie powie o niej nic dobrego.
Smutna rzeczywistosc.