Gość podczas wstępnej rozmowy sprawia dość pozytywne wrażenie, umie sie sprzedać i zachęcić, aby złapać kolejnego frajera (nie dajcie się zmanipulować). Będziesz napierdalał kilometry dniami i nocami (pełne i ty puste niepłatne) . Natomiast podczas pracy, czy współpracy, już nie jest tak kolorowo, usłyszysz, że wjechałeś na drogi płatne, bez zapłaconej winiety i płacisz, że autko za dużo spaliło też z twojej kieszeni płacisz. Jeżeli już lubisz jeździć i to jest twoja pasja, powiem krótko dogadaj swoje warunki przelew co tydzień na konto, składki ZUS i podatek US od całości, a nie jak na kwicie najniższa krajowa. Szczerze odradzam, ale jak lubisz wyzwania i tułaczkę po sądach to zachęcam. Pracodawca dość roszczeniowy, ale lizing sam sie nie spłaci no i rodzinę też na jakimś poziomie rrzeba utrzymać. Polecam ????