Praca w firmie Km bud Mirosława Kąkol przy placach zabaw jest typowo pracą fizyczną.Nie masz myśleć,odzywać się ,bo i tak nie dopuści Cię do głosu pan prezes który ma zawsze rację.
Od pierwszego dnia od pierwszej minuty była zasada że nie ma dyskusji robimy jak prezes powie,bo się.(usunięte przez administratora) znasz to jego słowa.Na placu budowy żadko jest zwrócenie się do pracownika po imieniu tylko typu , dziewczynki szybko dawać tu.
Głównie to łopata i kopać.Za chwilę zostaw to a dziura jeszcze nie skończona idż przynieś mi wkrętarke wiertarkę . Bieganie krzyki po pracownikach nie bież tego weź tamto, bo prezes tak chce.Po co to ruszasz,Przy montażach nie możesz się odezwać bo prezes ma rację,zero jakieś rady bo się nie znasz i nie odzywaj się.Wymagana kultura ,ale szefostwo same musiałoby się uczyć.Do roboty na którą godz. to prezes ci da znać o godz 21.00 .I tak codziennie. Kiedy koniec pracy to też ci pozwoli prezes może o 16 może 17 a może 18 a robotę zaczołeś o 6.30 (usunięte przez administratora) na całego Trzeba pilnować sobie godzin pracy i walczyć żeby cię nie wyruchali na godziny.Posiłki to takie na szybko od 3 do 10 min.Jeszcze delegacje w piątek dowiadujesz się że jedziesz na delegacje w poniedziałek o 4 rano na cztery dni. Delegacje nie płatne.Soboty jak nie możesz przyjść to obraza i musisz się kłaniać że spuszczoną głową tłumaczyć że masz jeszcze rodzinę a nie tylko Km bud.Stawki są w miarę wysokie ale atmosfera ciężka do wytrzymania.