Potencjalny21.03.2025 16:47
Kandydat
Starałem się o posadę w Verlani, telefonicznie dostałem zaproszenie na rozmowę o prace. Sam przebieg rozmowy był w porządku, Pan kulturalny i konkretny, ogólna pogadanka o kompetencjach miękkich, mocne/słabe strony, przebieg kariery, potencjalna wypłata, to jak firma działa i funkcjonuje. Ostatecznie nie dostałem żadnej informacji, tydzień później sam skontaktowałem się z Verlani, Pan zadzwonił do mnie po 10 minutach i zapewniał, że "Była duża ilość kandydatów i trzeba zrobić dogrywkę" (w porządku, zrozumiałe), ale jak najbardziej chce mnie zaprosić na kolejną rozmowę, zadzwoni później żeby dogadać szczegóły. Po paru godzinach zadzwonił, żeby poinformować, że jednak zadzwoni następnego dnia bo nie jest pewny co do terminu kolejnej rozmowy (no okej). Więcej już się nie odezwał, zostałem jak widać zignorowany pomimo zapewnień, że niezależnie od wyniku "rekrutacji" zostanę poinformowany, krótka wiadomość by wystarczyła, jak widać prościej było zwodzić a później zignorować, nie rozumiem po co takie gierki. Jeżeli był ktoś lepszy niż ja to w porządku nie ma problemu, normalna sprawa, na wielu rozmowach o pracę byłem, logicznym jest, że wybieramy najlepszego dla nas kandydata, natomiast tutaj dostałem jasną informację, że będzie kolejna rozmowa, a ostatecznie zostałem zignorowany. Podsumowując - szkoda czasu, jeżeli już na etapie rozmowy o pracę potencjalny pracodawca ucieka do takich gierek i niepotrzebnie zwodzi to jest to zwykła strata czasu i definitywnie brak szacunku, nie budzi to żadnego zaufania.