Od momentu, kiedy pan Kibart stał się prezesem Stowarzyszenia Intra (obecnie Polskiego Stowarzyszenia Humanistyczno-Doświadczeniowego, PSHD), rzeczy mają się bardzo źle. Oto część z dokonań Pana Kibarta:
1. stwierdzenie na piśmie, że pacjent nie musi otrzymać decyzji komisji etyki
2. odmowa zweryfikowania, czy psychoterapeuta jest członkiem stowarzyszenia
A to jeszcze nie koniec kadencji jego zarządu.
Nie wiem jak zachowuje się pan Kibart w gabinecie, ale skrajna niekompetencja jako prezesa zarządu, będąca też działaniem nieetycznym, bo ze szkodą dla pacjentów, nie wskazuje na to, żeby w samym gabinecie pan Kibart miał postępować inaczej.