Były pracownik30.05.2021 21:34
Były pracownik
Pracowało się w gorszych miejscach, ale też lepszych, jeśli chodzi o gamedev. Problemem tej firmy, albo bardziej jej szefa jest jej brak wizji rozwoju i działanie na oślep. Wynika to raczej z braku zdolności organizacyjnej zarządu i reakcyjnym podejściu do napotykanych problemów. Inna sprawa, to brak znajomości produkcji. Tzn. coś się tam wie, ale raczej to tylko ogólniki i zazwyczaj nie ma to żadnej formy. Widać, a szczególnie to czuć podczas rozpoczęcia każdego projektu.
Nawet podpisanie umowy, dostanie PIT-a, jest problematyczne. Bywa, że czekasz na te świstki papieru przez wiele miesięcy i właściwie wszystko przez ten czas funkcjonuje na „gębę”. Same dziwne konstrukcje prawne spółek i ich córek powodują, że czasami nawet nie wiesz, dla jakiej firmy w danej chwili pracujesz. Wszystko w tej firmie jest rozmyte i lekko chaotyczne, a na szczerość nie zawsze można liczyć.
Twoja jedyna wartość jako pracownika wynika z tego, jak łatwo cię zastąpić, co by nie było problemem, jakby mówiono o tym wprost o początku, ale pokazywane pozory są inne.
Jeśli jesteś seniorem, to masz trochę lepiej, ale dopóki nie jesteś programistą, to nadal nie możesz czuć się zbyt pewnie. W hierchii zastępowalności najpierw najpierw jest tester, później grafik 2d, następnie grafik 3d, w końcu game designer, a na końcu programista. Doświadczenie zawodowe trochę zmienia tą hierarchie, ale nie w jakimś wielkim stopniu.
Jeśli jesteś juniorem, łatwo możesz zostać zasypany zadaniami, którymi nikt inny w teamie nie chce pracować. Łatwo utknąć wtedy w miejscu. Tym bardziej że będziesz testowany, na jak dużo możesz w stosunku do siebie pozwolić.
Nie radzę się też przejmować, że coś jest ASAP, a robić to dobrze i w swoim tempie.
Jeśli chcesz awansować w firmie, najlepiej jeśli zaczniesz wyręczać szefa w pilnowaniu pracowników i będziesz robić nadgodziny. Wtedy szef przenosi konfrontacje na innych pracowników, a sam ma spokój i może udawać dobrego wujka.
Jeśli chcesz podwyżek, najlepiej nie iść samemu, a całą grupą. Masz wtedy większe szanse coś ugrać. Dobrze za wczasu dowiedzieć się ile zarabiają inni na podobnym tobie stanowisku, aby później nie było zaskoczenia.
Częstą praktyką jest też przenoszenie cię do źle zarządzanego projektu, abyś nie wytrzymał warunków i sam się w końcu zwolnił.
Trochę to wszystko przypomina przeciąganie liny, im bardziej popuścisz, tym bardziej druga osoba pociągnie i vice versa.