Michał14.11.2025 21:09
Inne
Brat trafił do tego rzeźnika na SOR z bardzo mocnym bólem brzucha. Tak mocnym że tracił przytomność. Przywiozła go karetka. Po niespełna 3 godzinach czekania przenieśli go pod pokój przyjęć pani vel doktor. O ile w poczekalni mógł liczyć na wsparcie matki która była z nim i mu głowę trzymała żeby nie spadł z krzesełka tak za drzwiami w korytarzu pod pokojem vel doktor, został zostawiony sam sobie. Mało nie spadł z łóżka na którym go posadzili. Nie przeszkadzało nikomu że wyje z bólu na cały oddział. Kiedy mama nie wytrzymała i wpadła za drzwi zorientowała się co jest grane i chciała od pani vel doktor jakiś środek przeciwbólowy. Kazano jej (usunięte przez administratora) za drzwi". Mama w szoku wyszła ale po chwili wróciła już i nie dała się tak obrażac i zbywać. Vel doktor wydzierała się że mamy wyjść za drzwi obrażała nas i za nic miała że brat ledwo siedzi.
Po chwili awantury pielęgniarka wprowadziła brata do pokoju rzeźnika vel doktor. Po przebadadniu trafił na salę obserwacji gdzie położony został na łóżku i dostał kroplówkę. Nie minęła godzina jak vel doktor wparowała na ów sale i kazała posadzić brata na wózek bo nie kwalifikuje się na łóżko.
Pomijam fakt że w Radomiu to naprawdę tylko iść i umrzeć bo bratu zrobili prześwietlenie stwierdzili że nic nie widzą i wypisali do domu.
Ale zachowanie doktor nazarewskiej przeszło najśmielsze oczekiwania. Ani nie chciała się przedstawić a plakietkę z nazwiskiem nosi tył do przodu.
Chamstwo arogancja wulgarna bezczelna bez kompetencji.
Jakim cudem ten człowiek jeszcze ma kontakt z ludźmi i udaje że ich leczy...?!
Nadmienie że wieczorem gdy mama odbierała brata była świadkiem jak vel doktor wydzierała się na jakąś inną pacjentkę.
My tego tak nie zostawimy. Jeśli jest ktoś kto miał podobną sytuację (a patrząc na opinie nie będzie trudno znaleźć takie osoby) to proszę o zgłoszenie się złożymy zbiorowa skargę. Ten samozwańczy vel lekarz nie powinien mieć kontaktu z osobami potrzebującymi pomocy!