Cześć, ta firma szukała kelnera lub kelnerki na umowę zlecenie. Na plus było darmowe zakwaterowanie i wyżywienie blisko pracy. Trzeba było mieć książeczkę sanepidowską lub chęć na jej wyrobienie. Oczekiwali pozytywnego nastawienia i znajomości języków obcych. Wśród bonusów zapisano udział w napiwkach i premię za cały sezon.
Jak wyglądają realne zarobki w takim sezonie i czy te premie faktycznie wypłacają? Jak wyglądało zakwaterowanie i wyżywienie w praktyce? Opłaca się jechać na taki sezon?