Byłem u tej adwokatki w sprawie odszkodowawczej, owszem przyjęła mnie miło.
Gdy doszło do omawiania sprawy, nagle przerwała stwierdzeniem że „za małą kwotę żądam”?!
Jako że trochę poznałem realia, jakie występują w sądach, natychmiast zripostowałem, że przecież żądanie wyższej kwoty, powoduje zwiększenie ewentualnych kosztów zastępstwa procesowego! Gdzie dochodzą jeszcze zwiększone koszty apelacji.
Adwokatka oczywiście dostanie swoją powiększoną kwotę, bo klient zapłaci!
Po tych słowach adwokatka zamilkła, posmutniała, nie była już tak wylewna.
Prywatnie uważam, że namawianie klienta na wyższe kwoty odszkodowania, ze względów wyżej opisanych jest nie etyczne.