Dziewczyny zatrudnione "na czarno" bez książeczek sanepidowskich, nakładanie grzanek gołymi rękoma, bez uprzedniego umycia. Właścicielka używa przemocy psychicznej w postaci wulgaryzmów i podniesionego głosu w kierunku pracownic. 17-19zl za godzinę pracy to stosunkowo za mało, biorąc pod uwagę, że pracujemy czasem od 12 do 6 rano dnia następnego. Często nie ma nawet chwili, by usiąść. Szefowa nie używa nawet czepka ochronnego, gotując i nakładając potrawy. Woda w dzbankach z cytryną i pomarańczą to zwykła kranówka. To, co państwo widzą, jako idealne przyjęcie, my widzimy, jako męczarnię i psychiczną, i fizyczną. Łazienka na górze, dla pracowników jest w opłakanym stanie. Kibel w Kamieniu aż pomarańczowy, zapuszczony, umywalna pożal się Boże. Wszędzie graty i rozpierdziel. Właścicielka okropna i bardzo nieprofesjonalna.