W.10.10.2025 22:05
Inne
Zdecydowanie nie polecam tego weterynarza. Mój pies od jakiegoś czasu chodził do tego pana, jednak jego „leczenie” nie przynosiło żadnych efektów. W końcu postanowiliśmy udać się na kolejną konsultację, ponieważ stan psa się pogarszał. W dniu wizyty pies nie mógł już stanąć na nodze, ale lekarz stwierdził jedynie, że „pewnie się stłukł”. Bez żadnych badań przepisał kolejne tabletki i odesłał nas do domu, nakazując przyjechać następnego dnia. Wszystko było robione na odwal się, bez jakiegokolwiek zaangażowania czy chęci dokładnego zdiagnozowania problemu.
Jeszcze tego samego dnia stan psa gwałtownie się pogorszył – nie mógł już wstać, dusił się i miał ogromne problemy z oddychaniem. Natychmiast pojechaliśmy do kliniki, gdzie usłyszeliśmy, że pies nie dotrwałby do następnego dnia. Okazało się, że płuca były zalane płynem, a serca praktycznie nie było słychać. Poprzedni „szum w sercu”, który ten pan zbagatelizował, wcale nie był szumem serca, lecz objawem płynów gromadzących się w organizmie. To wręcz absurd, by przepisywać jakiekolwiek leki bez przeprowadzenia podstawowych badań — i to jeszcze w takich dawkach!
Niestety, dla naszego pieska było już za późno – mimo prób ratowania go w klinice, zmarł następnego dnia. Uważam, że brak odpowiednich badań, lekceważenie objawów i podejście „na oko” doprowadziły do tragedii. Nie życzę nikomu, aby musiał przechodzić przez coś podobnego i trafił ze swoim ukochanym zwierzakiem w takie ręce.