Mimo iż jest to forum pracownicze to wiele osób wyraża tutaj swoją opinię, więc zrobię to samo.
Ludzie, którzy twierdzą iż krytyka jest wymuszona przez konkurencję to ameby umysłowe i to samo tyczy się ludzi pokroju "chcesz super samochód, idź do salonu"
Upatrzyłem u Nich Lagunę 3 Po lifcie w wersji takiej jak chciałem. Szukam takiej od ponad miesiąca i tylko 3 znalazłem na portalu samochodowym.
Po znajomości została sprawdzona poprzez VIN i dowiedziałem się, że przebieg może się zgadzać (pół roku wcześniej miał 5 tysięcy mniej). To mnie zachęciło i sprawiło, że pojechałem go obejrzeć z zamiarem zakupu.
Przez telefon dowiedziałem się, że samochód nie uczestniczył w żadnej kolizji, a technicznie jest w 100% sprawny, a wręcz usłyszałem "jest w stanie idealnym". NIESTETY wszystko mijało się z prawdą.
Po dotarciu na miejsce (Moja opinia nie trafiłaby tutaj gdyby nie fakt, że na podróż w obie strony straciłem ponad 8h) Laguna stała na miejscu i wyglądała naprawdę bardzo ładnie. Poszedłem do biura porozmawiać i poprosić o otwarcie... jedyne co to dostałem klucze do auta... zero jakiejkolwiek rozmowy przez cały czas spędzony na oglądaniu. Już po pierwszych oględzinach zauważyłem, że jeden element był malowany i ma około milimetr szpachli (przez telefon zostałem zapewniony, że nic nie było malowane). Po otwarciu maski ujrzałem piękny motor, za piękny i ciepły (chociaż prosiłem aby nie grzali go wcześniej). Wiele śrub, uszczelek, elementów pod maską były wręcz NOWE... to i pogięta rura (metalowa) pod maskownicą silnika sprawiły iż na 92% auto było uderzone i to dosyć mocno.
Jednak mimo to uznałem, że skoro zrobiłem tyle kilometrów to się przejadę. Auto bez tablic, ale dostałem jakieś od innego auta i powiedzieli mi, że mogę się sam przejechać... nawet jak chciałem porozmawiać o tym samochodzie to "Nie mieli czasu" - tak usłyszałem, ale biorąc pod uwagę że było ich trzech, a ja jestem klientem to mogli chociaż wyjść kanciapy i odpowiedzieć na kilka moich pytań.
Podróż samochodem okazała się błędem... wrzucając wsteczny bieg okazało się, że samochód rzuca jak galaretką na torcie. Na moją opinię na temat usterki samochodu dostałem odpowiedź "jak my jeździliśmy to było wszystko dobrze", albo "Nie jesteśmy mechanikami, nie znamy się".
Zostałem zapewniony o tym, że pojazd jest w super stanie, a okazało się że w takim nie jest. Objawy wady były tak widoczne, że nawet dziecko by to zauważyło.
Tak więc wyciągając wnioski z tego co napisałem:
W komisie tym pracuje 3 mężczyzn, którzy pokazali że są typowymi burakami i bucami. Dodatkowo Nie potrafią powiedzieć prawdy odnośnie sprzedawanej rzeczy i na typowym skrócie próbują zarobić, oszukując tym i kłamiąc klienta.
Mam nadzieję, że karma ich spotka i szybko zamkną to złomowisko.
Odradzam każdemu odwiedzenie tego "komisu", chyba że ktoś lubi ryzykować.
-Plusy:
Brak
-Minusy:
Wszystko związane z komiksem
-Co można zmienić?:
Spalić, zrównać z ziemią, sprzedających wysłać do Korei Północnej