Praca w Brzezinach04.06.2025 05:36
Były pracownik
Moja pierwsza praca po dość długim okresie przerwy, jestem osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności, pojscie do pracy miało być tez formą terapii żeby zacząć wracać do zdrowia po bardzo ciężkiej depresji i nerwicy lękowej. Nie glosilam nikomu faktu że jestem osobą z orzeczeniem bo chciałam być traktowana na równi z innymi pracownikami. Dziewczyny z którymi pracowałam początkowo były miłe i pomocne, później zaczął się horror... Każdy najmniejszy błąd był krytykowany jakby niewiadomo jaka tragedia się wydarzyła. Jedna jakby mogła to by cię zjadła za to że pomyliłaś się z kapustą która miała być na drugi dzień a nie na aktualny, chcesz jakąś dłuższą przerwę która według prawa pracy przysługuje każdemu pracownikowi? Zapomnij. Jak wyjdziesz na 3 minuty przed lokal chwilę odpocząć i zapalić to patrzą jakby cię miały (usunięte przez administratora) Praca w ekstremalnych warunkach, przy nagrzanych piecach, ruch non stop, jak nie ma klientów trzeba ogarniać zaplecze i to wszystko w ekspresowym tempie bo jak pracujesz trochę wolniej z uwagi na ogromny ból ręki przez cieśń nadgarstka to jesteś głoszona do "menadżera" który przychodzi i patrzy jak szybko pracujesz, i stwierdza że kebab ma być zrobiony w 10 sekund a nie np w minutę bo to za długo. Obgadywanie i szydzenie z klientów na porządku dziennym. Jak jesteś inna to jesteś wykluczona z Świętej Trójcy która tam pracuje. Prosisz o jakąś pomoc np przy wyciągnięciu ciężkiego 20-sto kilowego mięsa, gdzie przy chorym kręgosłupie naprawdę robi ogromny ból przy podniesieniu tego z zamrażarki, to patrzą na ciebie jakby miały (usunięte przez administratora) że tylko prosisz o pomoc. Musisz skakać po blatach żeby umyć okap, bez żadnej drabiny, bez żadnej asekuracji, spadlabys z wysokiego blatu to nikt nie zapłaci ci nawet odszkodowania bo nie ma tam żadnej umowy o pracę. Gruba i ta z kolczykiem w nosie są tam najgorsze. Gruba nigdy nie pracuje przy mięsie bo jak to powiedziała "czuje presję" ale ty musisz zapieprzac i nie daj Boże coś zrobisz zle albo nie pracujesz tak szybko jakbys tego chciała to zaraz głosi cię do menadżera i du*pę obrabia. Z kolei ta z kolczykiem chyba myśli że jest ss-manka w obozie pracy. Szorujesz śmierdzący i obtluszczony piec, żrącymi środkami i z bólem prawej ręki na tyle mocnym że pracujesz na silnie przeciwbólowym tramalu, ale nic nie mówisz żeby idiotki cię nie obgadywaly że boli cię ręka i próbujesz nadrabiać lewą ręką to przychodzi ss-manka i wrzeszczy że masz to robić szybciej. Jeżeli chodzi o samego pracodawce to widziałam go tylko raz na oczy. Bardzo miły facet oraz uczciwy, wypłaty na czas i jakieś małe premie tez przewidywane ale pracowników i to konkretnie w lokalu w Kaliszu to właściciel powinien wypieprzyc na pysk bo psują mu opinie... Zresztą ilość komentarzy że obsługa nie miła w opiniach google robi swoje, dla dobra właściciela i jego lokalu który naprawdę przynosi ogromne zyski polecam wymienić całą trójkę która tam pracuje bo wszystko niszczą swoim zachowaniem. Nie wiem kto na dluzsza metę wytrzyma tam pracę... Ja po tym wyszłam w gorszym stanie niż przyszłam. Psychicznie to po prostu wysiadłam bo załamałam się że pierwszy raz od dłuższego czasu zaczęłam pracę z uśmiechem na twarzy a skończyłam z płaczem bo trafiłam na tak okropne traktowanie ze strony współpracowników. Praca to nie tylko obowiązki ale też relacje między pracownikami. Jeżeli atmosfera jest zła to automatycznie też spada jakość pracy... Do pracy wtedy się chodzi jak na skazanie... Kebab sam w sobie smaczny, ale obsługa dramat...