Odradzam komukolwiek.
Zero kontaktu z firmą, człowiek wyjeżdża w trasę, dostaje adresy załadunku, ale musi prosić się o adres rozładunku, wagę, ewentualną ilość towaru. (taka informacje dostaje się dopiero z dokumentów od załadowcy)
Trasa na weekend 250km od piątku do poniedziałku. Za to w tygodniu w 20h masz zrobić 1750km, zatankować na wybranej stacji, zrobić spalanie, nie przekraczać określonej prędkości i jeszcze Włochu jechac landem....
odciąga za wszystko, autostrady, rękawice robocze.
Dziś mija tydzień od rezygnacji a pieniędzy jeszcze nie ma na koncie.
Samo na język się cisnie
DZIAD