Opisze swoja opinie w kilku punktach, po moich doswiedzeniach wiem, jak wazna jest kazda informacja o metodzie/ czy terapeucie w sytuacji kiedy potrzebujemy pomocy w kryzysie:
- po pierwsze wazne jest zadac sobie pytanie dlaczego pomyslodaca/ tworca metody korzystal przez 2 lata z lekow psychotropowych jesli metoda pomaga i dziala cuda? sami odpowiedzcie sobie na to pytacie i co wazne zaufajcie SOBIE
- zadajcie sobie rowniez pytanie albo sprawdzcie w realu jak bedziecie sie czuli: nie pracujac na etacie, majac stabilnosc finansowa, bedac na diecie niskoweglowodanowej, 3 razy w tygodniu na silowni, majac minimalna ilosc interakcji spolecznych (a przypomne wiekszosc stresu pochodzi z interakcji spolecznych lub braku finansowego bezpieczenstwa), i macie mozliwosc zaspokojenia swoich potrzeb np. potrzeby uwagii, potwirdzenia bycia kims lepszym dajac rady na instagramie i dostajac pozytywne komentarze i lajki - podsumowujac w mojej opinii, metoda ma raczej sluzyc pomyslodawcy tej metody aby utrzymac standard i styl zycia, ktory pozwala zachowac mu 'spokoj ' ktorym emanuje i jednoczesnie przyciaga nim zmeczonych zyciem ludzi. Znajdzcie sposob aby wasz styl zycia tak wygladal jak opisalam powyzej, a gwarantuje wam, ze zadna metoda i terapeuta nie bedzie wam potrzebny.
- fakty: zdecydowalam sie na wiecej sesji ale zrezygnowalam w trakcie -nie chodzilo o pienidze tylko zachowanie p.Lukasza podczas sesji i stosunek do mnie:
* chlod emocjonalny (mysle, ze czesto wlasnie mylony ze stabilnoscia emocjinalna) ma sie poczucie ze rozmawia sie z robotem nie z czlowiekim,
* stosowanie, czegos w rodzaju gaslightingu - kiedy po kilku sesjach stweirdzilam, ze to chyba nie dziala, ze czuje sie gorzej - nie dostalam zaciekawienia moim punktem widzenia i pytan w stylu dlaczego tak uwazam? co sie dzieje? - tylko bez jakiegokolwiek zastanowienia zdanie , cytuje: 'uwazasz, ze nie dziala poniewaz pochodzisz z (usunięte przez administratora) rodziny a takie osoby nie uznaja autorytetow.' W pierwszej chwili pomyslalam, ma razje i zaczelam sie obwiniac. Po czym uswidomilam sobie, ze nie, to nie prawda, mam autorytety ale sa to osoby osiagajace cos w swoim zyciu dzieki pracy, dojrzalosci, madrosci, szanujace innych ludzi. Nie kazdy czlowiek nazywajacy sie autorytetem , nim jest.
Mysle, ze na podsumowanie moge tylko powiedziec jedna rzecz, mam nadzieje, ze nastanie taki czas w Polsce, ze ktos sie zaintersuje tym swiatem, ze kazdny coach dostanie prawo wykonywania zawodu i sosowania praktyki pod warunkiem przejscia odpowiedznich testow psychologicznych i potwierdzenia, ze ma zdrowa osobowosc i umiejestnosci pracy z ludzmi.
Aby zostać life coachem w Polsce, nie ma prawnie obowiązkowego wymogu posiadania certyfikatu. Teoretycznie wystarczy zarejestrować działalność gospodarczą i można rozpocząć pracę jako coach.