UWAGA! Golden Standard - czyli frywolna działalność samego Oskara Drobika z Buczkowic (prezesi tej firmy, to zmieniający się raz na pół roku słupy), dom miałem mieć budowany do stanu developerskiego od listopada 2020 roku, przy stałej umówionej cenie za całość z terminem 3 miesiące. Wzięli bardzo dużą zaliczkę i rozpoczęli szybko robiąc projekt zamienny konstrukcji oraz stawiając fundament (policzyli sobie za fundament bardzo drogo, ale cena miała być za całość domu bez rozbicia na czynniki pierwsze, więc teoretycznie mnie to nie obchodziło - tak przynajmniej wtedy myślałem) czym mnie do siebie skutecznie przywiązali. NA TYM KONIEC. Zostałem z fundamentem i około 4 miesiące byłem zbywany na telefonie, z przekładanymi terminami i bardzo często nie mogąc dodzwonić się po kilka dni. Powodem były niby problemy z materiałem etc. Po około 3,5 miesiąca chcieli renegocjować, bo ceny poszły w górę (a mieliśmy umówioną stałą cenę), doszliśmy do porozumienia bo chciałem uniknąć sądu i mieli wejść z budową w przeciągu tygodnia. Zamiast tego nie pojawili się na budowie, a ja dostałem telefon od "mediatora", bo Oskar już nie raczył nawet zadzwonić, że zrywają umowę. Podpisał wypowiedzenie i warunki - zwrot pozostałej kwoty zaliczki (sporo) w rozliczeniu jako drewno na cały dom (bez dachu) + kara umowna. Po tym 1x udało mi się dodzwonić i dostałem informację, że potrzebuje dodatkowo 4 dni na zapłatę, a drewno może się uda przywieźć w terminie X. Minęły terminy z wypowiedzenia i przedłużony termin kary, drewna oczywiście nigdy już nie zobaczyłem ani też zwrotu zaliczki czy to kary umownej.