Opieka medyczna i inne benefity, takie jak karnety na siłownie, dopłaty do kursów języków obcych są raczej regułą niż wyjątkiem. Wypłaty regularne, najpóźniej w ostatni roboczy dzień miesiąca. Diety krajowe i zagraniczne są wypłacane nieco później. Dodatki do "wczasów pod gruszą", wyjazdów zorganizowanych dla dzieci, bony i karty przedpłacone na święta, w tym na Dzień dziecka to norma.
Bezpieczeństwo pracy ma najwyższy priorytet. Coroczne podwyżki "inflacyjne" w kwietniu + mały procent (1-2%) od szefa na zwiększenie motywacji. Większe podwyżki, do 10-20%, możliwe tylko przy awansie.
PPG Industries to międzynarodowa korporacja, w której "teoretycznie" wszystko jest poukładane i opisane procedurami, tzw. PPG Policies. Ale, jak to zwykle bywa, polska rzeczywistość nieźle to wszystko wypacza. Jak zwykle szefowie chcą się wykazać wynikami, nie tylko sprzedażowymi, ale również cięciami kosztów. Nagminne jest takie konstruowanie umów, żeby pracownicy mieli zadaniowy czas pracy, żeby tylko nie płacić nadgodzin. Przed zmianą umowy miewałem od 20 do 40 nadgodzin miesięcznie, oczywiście dodatkowo płatnych. Po zmianie umowy i niewielkiej podwyżce, ilość godzin spędzanych w pracy okazała się taka sama lub większa, ale już bez dodatkowego wynagrodzenia. Na osłodę pozostają premie wynikowe, kwartalne lub roczne. Jednak w sumie i tak zarabiam mniej, niż przed zmianą. Raczej wszystkie działy cierpią na niedobór personelu, np. tam gdzie powinno być 4-5 osób obowiązki są powierzane trzem pracownikom, z nadzieją, że jakoś to będzie.
Osoby ambitne pod dobrym i.lub inteligentnym szefem mogą liczyć na szybką ścieżkę awansu, w tym na szczebel ogólnoeuropejski. Niestety można również trafić na szefów typu "pijawki", które będą korzystać z pomysłów i wzmożonego wysiłku pracownika dla wykreowania własnego sukcesu. Ale to może zdarzyć się wszędzie. Zdarza się również blokowanie awansu (autopsja), zwłaszcza w sytuacji, gdy szef spodziewa się kłopotów ze zdobyciem następcy.