Tragedia i śmieszne zarazem. W dużym sklepie wejście do toalety tylko dla wybranych. Na drzwiach informacja że klucz u pracownika ochrony lub w kasie. Pracownika ochrony w pobliżu nie było, pani w kasie zajęta obsługa klientów a nie patrzeniem kto stoi pod drzwiami przybytku i czeka na klucz. Po otrzymaniu klucza jeszcze informacja aby zamykać drzwi od wewnątrz. Zaznaczam że wewnątrz trzy kabiny i dwa pisuary co znaczy że jak wejdzie 1 osoba to pozostałe miejsca już są niedostępne. Panie właścicielu marketu, służę radą aby w ramach oszczędności wody, papieru zamurować to pomieszczenie lub nająć komuś na np. lodziarnie i będą dochody, a nie odchody.