ByłyNiedoszły12.04.2025 01:14
Były pracownik
Rozmawiając ze swoimi znajomymi, przypomniałem sobie o tej pożal się boże firmie w centrum Szczecina. Nie wiem jak to wygląda teraz, ale w 2019-2020 roku aplikowałem do nich na stanowisko juniora Unity programistę do ich działu gier na androida i IOS'a.
Programiści byli wciśnięci do klitki, piętro (czy dwa) wyżej od ich pięknego mainhallu biura, którym tak często się chwalą. Facet pozatrudniał studentów jako programistów, projekt na Unity włączał się codziennie 3 godziny, w kodzie przepiękna IF'ologia, najgorszy kod jaki w życiu na oczy widziałem. Szef przyciśnięty do muru o umowę o pracę, najpierw się zasłaniał tym, że nie ma jego sekretarki, a potem się zasłaniał tym że on się nie zna na wystawianiu umów i się tym zajmuje księgowa :)
Po tym jak go ostrzegłem że mojej pracy nie zobaczy, dopóki nie spiszemy umowy, sekretarka i księgowa (która była tą samą osobą) się natychmiast odnalazły. Po krótkiej wymianie szczerych zdań na temat moich potrzeb, oraz tego co mogą mi zaproponować, dostałem intratną propozycję śmieciówy za 2.5 tysiąca netto. Skonfrontowani tym, że miałem poniżej 26 roku życia i moje brutto to moje netto, stwierdzili że zmyślam i takich rzeczy nie ma. Chciałem podwyżkę do 3 tysięcy złotych, żebym mógł sobie na tamte czasy w spokoju wynająć malutkie mieszkanie na czas moich studiów i nie zdechnąć z głodu. W nagrodę zostałem wyśmiany i chłop stwierdził, że przecież mogę sobie wynająć pokój w akademiku :)
Oczywiście perspektywy podwyżki były, po "ocenie" mojej "wydajności" przez następne miesiące. Gdy spytałem się go o te "właściwe" stawki po okresie próbnym, Szefu się wykręcał z odpowiedzi, zasłaniając się że nie może podawać takich informacji. Gdy spytałem sie go o widełki, powiedział że są od minimalnej krajowej, do kwot niebotycznych sięgających po przeliczeniu absurdalnych szczytów (zważając na moje stanowisko juniora). Także w ogóle nie odpowiedział nic.
Luzacki szefuncio, którego stać było na jeżdżenie nowiutkim AMG w kabrio, miał ogromne problemy zrozumienia czym jest umowa cywilno-prawna, czym jest prawo podatkowe, oraz na czym polega kultura pracy. Po latach ze smutkiem kiwam głową, widząc z jakimi kretynami miałem doczynienia. Być może teraz jest inaczej, ale ludzie, a zwłaszcza ulepieni z takiego stolca, raczej się nie zmieniają. Robota w której nie wiesz kiedy zostaniesz oscammowany, bo prędzej czy później, zostaniesz ;)
Pozdrawiam wszystkich aplikujących. Uciekajcie najdalej jak się da.