Nie wiem po co komu potrzebna jest taka działalność. Osadzeni są resocjalizowani, tutaj w areszcie powinno się poświęcić więcej czasu na przystosowanie w powrocie do normalnego życia. Każdy więzień powinien pracować na swoje utrzymanie i to ciężko. Państwo czyli my podatnicy przez całe lata utrzymujemy bandziorów a tu jak czytam następna organizacja wyciągająca ręce po pieniądze do państwa. Zdrowe chłopy od razu do roboty i mają sami utrzymywać fundację, a wieczorami możecie ich resocjalizować. W tym kraju są większe potrzeby, chore dzieci, niepełnosprawni, osoby niedołężne starsze i to właśnie dla takich osób i stowarzyszeń państwo powinno przeznaczać fundusze. Człowiek jest kowalem własnego losu. Jeżeli odsiedział, odpokutował, wyszedł na wolność musi sobie poradzić. Jest ciężko? Trzeba było myśleć wcześniej. Nie odbieram prawa do działania tej fundacji, ale tylko i wyłącznie o własne, wypracowane środki.