Witam serdecznie!
Ponieważ kilka osób zgłasza się do nas, zaniepokojone znajdującymi się tutaj wpisami, pozwolę sobie udzielić kilka informacji, dotyczących Fundacji, będących jednocześnie odpowiedziami na zawarte tutaj pytania i oskarżenia.
Wpisy są usuwane przez Administratora strony w związku ze znajdującymi się w nich wulgaryzmami (automatycznie - robi to system komputerowy) lub częściowo są zmienione w związku z przepisami o ochronie danych osobowych.
Fundacja nie zatrudnia pracowników, wszystkie osoby posługujące podczas codziennych spotkań Podopiecznym, zamieszkującym w mieszkaniach readaptacyjnych, oddają nam swój czas, zaangażowanie i środki nieodpłatnie - z miłości do bliźniego. Zgodnie ze statutem Prezes nie może otrzymywać wynagrodzenia. Prezes i jego żona, poza posługiwaniem w Fundacji, pracują zawodowo.
Codzienne spotkania Społeczności Fundacji (osób korzystających z naszego wsparcie w mieszkaniach readaptacyjnych) są obowiązkowe, każda osoba, decydująca się korzystać ze wsparcia Fundacji w ten sposób, zobowiązuje się do korzystania także z tych spotkań.
Podczas spotkania Podopieczni i Goście zachęcani są do czytania Słowa Bożego i otwierania się na Ducha Bożego w celu badania siebie i otaczającej nas rzeczywistości. Niedziela (a ostatnio również sobota) jest dniem wolnym od obowiązkowego spotkania, więc każdy ma możliwość realizowania własnych indywidualnych potrzeb religijnych. Fundacja nie podlega żadnemu wyznaniu religijnemu, pomoc otrzymuje każdy, kto zobowiązuje się respektować Zasady pobytu w mieszkaniach readaptacyjnych, niezależnie od przynależności religijnej. Jednocześnie osoby te zobowiązują się szanować wyznawane przez nas wartości, a więc proszone są o praktykowanie własnych zwyczajów religijnych poza terenem mieszkania readaptacyjnego i Świetlicy.
Osoby przebywające w mieszkaniach readaptacyjnych zobowiązują się zachowywać z szacunkiem i miłością względem siebie i innych, reagować na niewłaściwe postawy i zachowania (wulgaryzmy, wszelkiego rodzaju przemoc), upominając współmieszkańców oraz zgłaszając je nam. Jeżeli tego nie czynią, winny brać na siebie odpowiedzialność za trwanie takiego stanu rzeczy. Nie jesteśmy miejscem, gdzie ktoś znajduje się z przymusu, w każdej chwili można nas opuścić, jeżeli więc ktoś ma problem, winien dążyć do jego rozwiązania, a jeżeli do tego nie dąży lub rozwiązanie nie podoba mu się, nie jest zobowiązany u nas przebywać.
Nie jesteśmy miejscem, w którym ktokolwiek nad kimkolwiek panuje. Podopieczni decydują się na określoną pomoc, jeżeli jej nie chcą, ponieważ nie ma w ich sercach wdzięczności względem Boga za to, że poprzez współdziałanie tak wielu osób mogą mieć dach nad głową, w co się ubrać, co zjeść i otrzymują również innego rodzaju wsparcie, zamiast narzekać, winny nas opuścić i szukać innych rozwiązań dla siebie.
Osoby, do których osoby przebywające w mieszkaniach readaptacyjnych się żalą, proszę o miłość, mądrość i roztropność - prosze zapytać taką osobę, co zrobiła ze swoim problemem lub jak zamierza sobie poradzić z daną sytuacją, wskazać na rady, jakie daje nam Bóg (upomnij brata swego w cztery oczy, potem przy świadkach, a następnie zgłoś osobom władnym decyzyjnie - poza przypadkami spożywania alkoholu, narkotyków i przemocy fizycznej) i zachęcać do poszukiwania prawdy o własnych słabościach i potrzebach, a nie skupianiu się na ocenianiu i osądzaniu innych, ponieważ każda osoba, korzystająca z naszego wsparcia, wiele przeszła i potrzebuje się zmierzyć zarówno ze swoją przeszłością, prawdą o sobie, jak i koniecznością świadomego budowania swojej przyszłości.
Osobom natomiast, które zarzucają nam nieuczciwość, prosze poradzić zgłoszenie sprawy do organów ścigania. Kto postępuje praworządnie, nie marnuje czasu na plotkowanie, ale dąży do ustanowienia sprawiedliwości.
Niektóre z wpisów mają charakter zniesławienia. Chciałabym uświadomić osobom, które się wypowiedziały, że być może z powodu ich negatywnych opinii ktoś, kto potrzebuje wsparcia, nie poprosi nas o nie, a także, że chociaż bardzo nie chcemy tego robić, i my możemy zgłosić sprawę Policji.
Przy około 35 osobach, którym staramy się w różnoraki sposób pomoc, jest wiele pracy, będę więc wdzięczna, jeżeli Państwo dobrze przemyślą wydawane opinie, aby nie było potrzeby prostowania rzeczywistości w związku z nieprawdziwymi informacjami lub przekłamaniami.
Proszę zdawać sobie sprawę, że osoby, które się żalą, najczęściej przedstawiają sytuację jedynie ze swojej perspektywy i pragnąć siebie przedstawić w lepszym świetle, niż było/jest w rzeczywistości. Jeżeli więc coś Państwa zaniepokoi, zachęcamy do kontaktu z nami, chętnie współpracujemy z osobami, które chcą pomagać indywidualnie, konkretnym osobom.