Niestety, moje doświadczenie z pobytu na SOR w Szpitalu w Bochni, gdzie przebywałam z mamą, jest bardzo negatywne. Nie jestem zadowolona z jakości obsługi ani z podejścia personelu do pacjentów.
Lekarze oczywiście podchodzą do pacjentów, jednak w mojej ocenie odbywa się to bardzo powoli, a momentami można odnieść wrażenie, że pacjent i jego potrzeby są lekceważone. Szczególnie źle odebrałam sposób komunikacji z pacjentami – zamiast spokojnej rozmowy i wysłuchania ich uwag, zdarzają się sytuacje, w których pacjent czuje się traktowany z góry.
W szczególności moje zastrzeżenia dotyczą pani doktor Niemczyk, której sposób podejścia do pacjentów oceniam jako bardzo nieprzyjemny i pełen dystansu. W moim odczuciu trudno jest z nią spokojnie porozmawiać czy przedstawić własne spostrzeżenia dotyczące stanu pacjenta, ponieważ pacjent lub jego rodzina nie czują się wysłuchani.
Duże zastrzeżenia mam również do środowych wieczornych obsad. Organizacja pracy w tym czasie, z perspektywy pacjenta, wygląda bardzo źle i zdecydowanie wymaga poprawy. Uważam, że warto przeanalizować organizację i ustawienie personelu w tych godzinach, tak aby praca przebiegała sprawniej, a pacjenci nie musieli tak długo czekać na pomoc i informacje.
Mam świadomość, że praca na SOR jest trudna i obciążająca, ale nie powinno to oznaczać braku odpowiedniej komunikacji, szacunku i zainteresowania pacjentem. Mam nadzieję, że szpital potraktuje takie uwagi poważnie i wyciągnie z nich wnioski, ponieważ pacjent przychodzący po pomoc powinien czuć, że jest traktowany z uwagą i szacunkiem.