Te medale i dyplomy wywieszone w korytarzu między biurami i pomieszczeniami od gminy, urzędu miasta, komisariatu itd to nie przypadek. Żaden urząd ich nie ruszy, żadna inspekcja. Umowa zlecenie trwa w nieskończoność (rok i dłużej). Oczywiście pani(usunięte przez administratora)nie ogarnia przepisów prawa i nie wie, że będąc na zleceniu nie trzeba wykonywać go w wyznaczonym miejscu i czasie. Za każdy dzień wolny jaki chce się dostać (na zleceniu) trzeba się tłumaczyć jak gówniarz przed wychowawcą po wagarach. Lubi poniżać. Grafik na miesiąc dostaje się dwa dni przed końcem miesiąca, oczywiście miliony razy jest zmieniany z dnia na dzień. Nikt o tym nie poinformuje, trzeba sprawdzać. Może być tak, że wyjdziecie o 18 a o 19 ktoś wam wpisze następnego dnia dzień pracujący, mimo, że był wolny. Podejście do pracownika.. (usunięte przez administratora) Każdy pracownik to dla nich potencjalny (usunięte przez administratora) i (usunięte przez administratora) Ale wiadomo, (usunięte przez administratora) zawsze doszukuje się złodzieja w kimś innym. (usunięte przez administratora) Kierownicy hali to też się z choinki urwali. Nie potrafią kierować zespołem, przydzielić zadań, no nic. W najważniejszych momentach znikają. Szczególnie pani Barbara nie wiem co tam robi. (usunięte przez administratora) Tej to się wszyscy boją, chyba nawet sam właściciel. To jak jest obrażana za plecami to poezja. Ale co z tego, jak co drugi lata do niej i strzela z ucha. A jak nikt nie przyjdzie to siedzi i ogląda sklep w lustrze weneckim. Potem ma pretensję, że pracownik pił wodę będąc na sklepie, gdy na dworze 34 stopnie a w środku niewiele mniej. Nie polecam pracy tam nikomu. Obedrą was tylko z godności i szacunku do samych siebie.(usunięte przez administratora) Dokładnie, pracując tam można się czuć jak pies. I trzeba uciekać stamtąd jak najszybciej i nie dać sobie wmówić, że jest się beznadziejnym i nie znajdziesz innej pracy.(usunięte przez administratora)