Praca w tej firmie to najgorsze co mnie spotkało w życiu. Jeśli ktoś myśli o karierze w firmie motoryzacyjnej tego typu niech omija ten przybytek szerokim łukiem. Płacą tyle ile masz w podstawie dogadane na umowie, o wszystko inne trzeba się prosić miesiącami, często bez skutku. Wypłaty prowizji a zwłaszcza w uzgodnionym terminie? Chętnie ale taki termin w tej firmie nie istnieje, możesz poczekać spokojnie pół roku. Pracujesz na danym stanowisku ale nie masz w tej chwili co robić? Zajmiemy ci ten czas w jakiś inny kreatywny sposób żebyśmy tylko nie musieli zapłacić ci za darmo więc np. możesz grabić liście, kosić trawę albo posprzątać (usunięte przez administratora) z placu. Atmosfera i relacje firma vs klient bardzo mocno przyjacielska, nawet aż za bardzo-klient zanim kupi samochód a w zasadzie nawet zanim go obejrzy (jeśli w ogóle taki jest w salonie) pozna całą historię firmy, gdzie pani „właścicielka” jeździ na wakacje, co robi jej synek etc. Na temat „pań właścicielek” w zasadzie nie ma co się wypowiadać bo nie ma za bardzo o kim mówić. Prowadzenie firmy w taki sposób żeby pracownicy byli zadowoleni to magia której w tym miejscu nie uświadczysz. Stare powiedzenie „pieniądze to nie wszystko” pod tym szyldem ma odwrotne znaczenie. Jeśli ktoś po drodze do biedronki chce wejść kupić części do swojego „amerykańca” to polecam, w innym przypadku najlepiej omijać drugą stroną ulicy. A jak już będziesz chciał wejść to najlepiej nie w zimę bo na ulicy jest dużo cieplej niż w budynku. Jak już wejdziesz to pod żadnym pozorem nie korzystaj z toalety bo te na dworcach kolejowych są często czystsze i na pewno mają ciepłą wodę.