Obawiam się, że ta babka powyżej pisze prawdę. Ja też się na nich naciąłem - sytuacja podobna jak wyżej. Podczas wizyty na działce dużo krytykowali inne rozwiązania i mówili, że ich będzie najlepsze i w ogóle. Potem okazało się, że to był pic na wodę fotomontaż, byle tylko sprzedać. Oczyszczalnia zbyt mała dla naszej rodziny (mimo, że miała być wystarczająca) i po podniesieniu pokrywy śmierdzi. Ponadto namówili mnie do drenażu mówiąc, że rozsączanie ścieków na powierzchni jest niebezpieczne i nie powinno się tak robić, co po jakimś czasie okazało się kłamstwem. Ogólnie potrafią nawijać makaron na uszy i mówić w sposób, który brzmi wiarygodnie. Przez to dałem się tym cwaniakom podejść jak dziecko, ale niestety czasami tak bywa.