xyz02.07.2024 13:02
Kandydat
mam negatywną opinię nt. ww. firmy a dotyczącą sposobu przeprowadzenia rekrutacji do pracy do ww. firmy. Sytuacja , która niestety mnie spotkała ze strony jednego ze wspólników wyglądała następująco: Pan wspólnik zamieścił ogłoszenie na pewnym poratalu o chęci zatrudnienia pracownika do ww. hurtowni, oddzwoniłem na podany numer telefonu i umówiliśmy się na następny telefon ww. sprawie za ok. tydzień (pan był akurat na wakacjach, więc zrozumiałe, że nie mógł się ze mną spotkać w tym czasie). W umówionym dniu i godzinie skontaktowałem się z panem i ustaliliśmy spotkanie na godz. 10.00, gdyż miał w tym czasie inne spotkanie, stwierdził, iż nie potrzebny jest mój kolejny telefon dot. naszego spotkania, gdyż godz. 10.00-tą już ustaliliśmy i nie potrzeba następnego kontaktu telefonicznego, wyjeżdżając na to spotkanie parę minut przed umówioną godziną wykonałem jednak telefon z chęcią poinformowania go, iż jadę już na to spotkanie, pan odebrał i stwierdził , że dalej ma to spotkanie a wogóle to mnie powiadomił (do chwili obecnej a jest 13.00 nie dostałem o tego panan żadnego inf. o tym fakcie rzekomego powiadomienia mnie czy np tel. czy też sms), że ta godzina jest nieaktualna) i on zadzwoni. No cóż nie zadzwonił do chwili w której piszę ten komentarz.
Myślę sobie tak: mam jednak szczęście , że nie podjąłem ewentualnej pracy w tej firmie. Wydaje mi się, że szacunek powinien być wzajemny. Nie to nie