Przychodnia od listopada ma nową Panią dyrektor , jest nią pani Beata O., to, co ta kobieta wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie, a konkretnie zmiany przez nią wprowadzone od momentu jej pojawienia się w Przychodni czyli od listopada 2024 r.
Przychodnia Specjalistyczna jest starą placówką z wieloletnią historią, obecnie pracuje w niej ponad 50 pracowników którzy z uśmiechem na twarzy opowiadają o początkach ich pracy w Przychodni , niektórzy pracownicy pracują tam już ponad 40 lat.
Przychodnia jest jak dom a pracownicy jak rodzina, panuje tam rodzinna , ciepła atmosfera , pracownicy do tej pory byli zadowoleni z pracy, z czego tworzyła się miła atmosfera udzielająca się naszym pacjentom, wszystko było w porządku dopóki nie pojawiła się w niej nowa Pani dyrektor.
Z placówki przyjaznej pacjentom próbuje stworzyć „biznes” na miarę XXI wieku, zwalnia masowo pracowników, lekarzy i kończy umowy z drobnymi przedsiębiorcami którzy prowadzili tam działalność od wielu lat . Pani dyrektor zwalnia ludzi doświadczonych, kompetentnych którzy znają Przychodnię jak własny dom i pacjentów jak członków rodziny tylko po to, by zatrudnić „swoich” ludzi , niestety ludzi którzy są od wszystkiego i od niczego, nawet nie są w stanie powiedzieć czym konkretnie będą zajmować się w Przychodni.
W Przychodni zostało zwolnionych juz kilku bardzo dobry pracowników lub wypowiedzenie dostaje kolejny lokal , pani dyrektor powiedziała do właścicieli sklepów że „to nie pasaż handlowy” ale fos firma medycznej była w stanie wygospodarować nowy , duży lokal do handlowania medycznymi artykułami, do tego stopnia że wygospodarowała mu lokal w wejściu głównym do Przychodni , duży , wyremontowany lokal który został powiększony kosztem rejestracji głównej , pracownice zostały w ciasnej klitce do rejestrowania pacjentów. Pracownicy są w szoku , nie wierzą co tu się dzieje, pracownicy którzy pracują w Przychodni od 10,20,30,40 lat mówią że tak złej sytuacji historia Przychodni nie pamięta.
Niestety pracownicy są zestresowani i zdenerwowani i może to wpłynąć na kontakt z pacjentami, także drodzy Pacjenci bądźcie wyrozumiali dla personelu , to nie ich wina, ryba psuje się od głowy .
Pani dyrektor remontuje kilka gabinetów w jednym czasie , zrobiło się nerwowo wśród lekarzy jak i pacjentów, pani dyrektor na wielu sprawach się nie zna a w szczególności tych technicznych, typowo remontowych ale nie ma szacunku do swoich kierowników którzy znają się na tym co robią, są to dobrzy fachowcy, niestety współpraca z panią dyrektor jest bardzo ciężka, nie liczy się ze zdaniem doświadczonych i kompetentnych pracowników a sama nie posiada wiedzy i doświadczenia w wielu kwestiach.
Lekką ręką i odważnie pani dyrektor wydaje nie swoje pieniądze, przy okazji sobie kupując ludkowie gadżety do pracy a pracownicy nie mogą zamówić podstawowych artykułów biurowych bo „oszczędność „ .
Doprowadzi Przychodnię do bankructwa i odejdzie a pracowników do stanu psychicznego załamania .
Fakt, że remont starej Przychodni jest bardzo potrzebny , są to dobre zmiany tylko dlaczego trzeba przy tym zwolnić tak wielu pracowników i zatrudnić swoich znajomych? Przychodnia się rozwija i powiększa , można zatrudnić kolejnych pracowników a wieloletnich cennych ludzi .Sam sposób zwolnienia wieloletniego pracownika jest upokarzający, pani dyrektor robi to tak samo lekką ręką jak lekką ręką wydaje pieniądze, z minuty na minutę zwalnia pracowników, bez żadnego godnego pożegnania na które przecież zasłużyli po tylu latach pracy, dla większości tych ludzi to nie tylko praca ale i misja , bo w takich instytucjach praca powinna być misją a nie biznesem .
każdy dzień pracy w tym miejscu jest ogromnym stresem.
Ze strony pani dyrektor wystąpił mobbing w pracy , przez nią pracownik odszedł z pracy.
Odbieranie nagród w ostatnim czasie oraz przecinanie wstęg przed nowo powstałą poradnią z podniesioną głową kiedy tyle ludzi cierpi przez nią to czysta hipokryzja, zwalnia kompetentnego pracownika a godzinę potem lansuje się przed kamerami tv i opowiada jak świetnych ma pracowników w Przychodni, co drugi dzień świętuje te swoje sukcesy przy cieście i kawce a ludziom ze stresu nie chce się żyć, mają zobowiązania , kredyty, rodziny na utrzymaniu i ciężkie sytuacje finansowe.
Cały ten piękny rozwój którym tak szczyci się pani dyrektor przed kamerami to tylko pozory, wnętrze wygląda zupełnie inaczej, jest smutno i nieprzyjemnie.