Janusze biznesu zatrudniają na czarno na okres próbny, ściągają z 300 km na zakwaterowanie, mimo iż angażowałem się dowiedziałem się po kilku godzinach że są na nie i że w ich mniemaniu się nie angażowałem bo u nich ciągle się chodzi nawet jak się nie dostanie polecenia trzeba być w ruchu, gdzie często nie wiadomo było że co się chwycić, ostatecznie nawet nie wypłacili tych paru groszy bo im było szkoda, żałosne takich ludzi zgłaszać bez pytania do inspekcji pracy, odgórna decyzja od szefa by nie wypłacić za okres próbny i jakieś wymyślanie że to uregulowanie zakwaterowania strata 200 zł na pociągi w dwie strony