Cucina88. Po pozytywnym okresie próbnym rzuciłem poprzednią pracę, podpisałem umowę, przeszedłem pakiet badań zdrowotnych. W oczekiwaniu na grafik odezwałem się do szefa kuchni, który nie odpowiadał na moje liczne telefony i smsy. Telefony były odrzucane i w ten sposób bez uzasadnienia zostałem na lodzie. Atmosfera w pracy jak w więzieniu. Nie rozmawia się podczas zmiany. Kelnerzy traktowani jakby byli gorsi. Odpowiedź na moje spostrzeżenie o robakach w szufladzie ,, one tu sobie żyją".
Umowa na 30zl/h netto a realne wynagrodzenie 22zl/netto. Myślałem że się tam wiele nauczę od p.Artura skoro restauracja zdobywała nagrody, tyle że nie uczestniczył on w pracy na kuchni, a jedynie przychodził ze skargami.
Z miłych słów to wysoka jakość potraw. A jeśli jesteś ambitny i robisz średnio 280h/mies, to możesz zostać pracownikiem roku;)