Witam.
Pracowałem chwile w charakterze kierowcy w Villaro, z kierownikiem na wstępie umówiłem się na 18zł/h z możliwością podniesienia na 19zł/h jeśli będę normalnie pracował ( gdzie miał to weryfikować w trakcie pracy bo już powiedzmy po 2 tygodniach można to zrobić, a pracowałem 3 tygodnie ),w aucie gps więc wszystko jest jak na dłoni.
Pracowałem normalnie jeżdziłem z przyczepka ponad 3 tygodnie i główny zamysł był spełniony bo jeżdziłem do o koła jakiegoś punktu omijając drogi płatne i szybkiego ruchu, w terenie zabudowanym starając się ciągle jężdzić wolno bo taki jest zamysł reklamy, zrobiłem około 4 6xx km w nie spełna 3 tygodnie bez 2 sobót jednego poniedziałku i jeszcze jednego dnia zjechałem wcześniej o 15 ponieważ wiał wiatr coraz mocniej i jazda była bardzo męcząca, w poniedziałek była nawałnica, jedna sobotę sobie odpuściłem, a w ostatnia światła w przyczepce odmówiły współpracy i nie dało się wymienić kierunkowskazu a więc jeżdzić nie będę.
Zadbałem o stan auta, stan przyczepki, o to że trzeba pracować, generalnie zadbałem o ogół ale również nie korzystałem z auta do celów prywatnych ( chyba że takowe nazwiemy bo po mieście jadąc lub na wsi czy w trakcie pracy pod koniec lub po drodze wracając ze sklepu sprzedaży zajechałem po drodze po chleb nie można tego na pewno tak nazwać ) i nie mam sobie nic do zarzucenia.
Teraz się dowiaduje, że powiedzmy na cały dzień pracy te 9h jazdy nie należy mi się żadna przerwa a generalnie te pół godziny się należy, tak więc bywały dni że wracałem przed 18 licząc sobie to jako przerwę czyli te pół godzinki wcześniej, ale były i dni że nie było strikte tej pauzy i na 18 byłem pod domem, w soboty pauzy jako takiej nie było a jezdziłem od 9 do 14 lub 15 więc nawet nie bardzo robić jakieś przerwy dłuższe, potrzeby czy jakieś takie sprawy i tyle.
Wyszło mi 147h wstępnie zaakceptowane, przez górę no i docelowo mamy 147 x 18 = 2646 ( jak by liczyć po 19zł/h wychodzi nam 2793 ) mam dostać 2627 no i niby tu jest nie wielka różnica ale chodzi o fakt dokonany, że jest tu mniej to raz to a i ze słów kierownika wynikało jak do niego zadzwoniłem, że jest wszystko w porządku nie poinformował mnie o takowych potrąceniach jakiś ale za to powiedział mi, że dołożył mi 200 i więcej się nie dało bo nie było jakiś efektów na hurrra jusz wszyscy lecą do sklepu i kupują, powiedziałem że dziękuje i jestem miło zaskoczony, spytałem kiedy można oczekiwać na pieniążki i tyle i się pożegnałem.
I teraz jak sobie od tego 2627 odejmę 200 no to wychodzi 2427 a z kolei raczej w tym wypadku do 2627 do dać 200 wychodzi nam kwota 2827, czyli jaka fajna abstrakcja wychodzi, pan mi powiedział, że mi coś nawet dołożył no i myślami nawet byłem przy tych 19zł/h i dołożył 200 no to będzie ładnie a tu proszę państwa wychodzi na to, że góra mi ucięła a pan mi dokłada na wyrównanie jednak, czegoś tu nie rozumiem.
Bardzo dziwnie to wygląda i jak łatwo się (usunięte przez administratora) normalnych i uczciwych ludzi.
NIE POLECAM PRACY DLA VILLARO