Szukają zarządcy nieruchomości na pełen etat, umowa o pracę. Oferują wynagrodzenie od 8000 do 8600 zł brutto oraz obsługę nowych, rozpoznawalnych nieruchomości. W beneficie służbowy telefon do użytku prywatnego, kawa, brak dress code’u.
Jak naprawdę wygląda poziom samodzielności na tym stanowisku i kontakt z właścicielami? Można liczyć na wsparcie od przełożonych czy wszystko jest na własnej głowie?