Zostałam zatrudniona w dniu 01.03.24 na umowę zlecenie na okres próbny. Po okresie próbnym miałam obiecaną umowę o pracę na kwotę x i mówiłam, że czasem robię zlecenia nie związane z pracą. Zostało to zaakceptowane i czekałam na umowę o pracę. Przedstawiono mi po okresie próbnym zlecenia umowę o pracę niezgodną z ustaleniami. Kwota x została rozłożona na x/y tak, że jak się rozchoruje, zajdę w ciąże lub będę miała wypadek będę miała płacone od części wynagrodzenia. Dostałam w umowie całkowity zakaz podpisywania innych umów zlecenie/dzieło. Nie zakaz konkurencji (bo to jest dla mnie oczywiste) a całkowity zakaz pracy przy dosyć niskim wynagrodzeniu jak na Warszawę. Nie wyraziłam zgody na umowę ponieważ ja od początku byłam uczciwa i jasno miałam dogadane warunki a zostałam postawiona pod ścianą. Od 1.04-15.04.24 pracowałam bez żadnej umowy. Ponieważ szef nie miał zamiaru wywiązać się z ustaleń danych na rozmowie o pracę w dniu dzisiejszym zmusił mnie do podpisania umowy zlecenie za dni kiedy pracowałam bez umowy i zostawił bez pracy. Nie przedłożył mi żadnych innych warunków zgodnych z ustaleniami, nawet nie było próby. Zwyczajnie z obiecanej umowy o prace zostałam bez pracy, ekwiwalentu za niedotrzymanie umowy. Bardzo nieuczciwe podejście do pracownika.