Pracowałem przy maszynie w systemie akordowym. Stawka 26,50 zł za 100 sztuk. W jeden z dni wyprodukowałem 750 opakowań (przy realnej maksymalnej wydajności maszyny 800 sztuk dziennie). Z samego akordu wyszło 198,75 zł. Po doliczeniu innych czynności łącznie otrzymałem 260,62 zł brutto za 8 godzin pracy.
Aby zarobić choć trochę powyżej minimalnej krajowej (251,20 zł brutto za 8 godzin), trzeba pracować w bardzo szybkim tempie, praktycznie bez przerwy. Maszyny są wyeksploatowane, zdarzają się przestoje, ale system akordowy nie uwzględnia realnych ograniczeń sprzętu.
Praca odbywa się 8 godzin na nogach, w hałasie około 95–98 dB. Nie zapewniono odzieży roboczej ani obuwia.
W ogłoszeniu w urzędzie pracy była informacja o umowie o pracę, natomiast zaproponowano umowę zlecenie.
Po miesiącu pracy stwierdzam, że przy takim systemie wynagrodzeń i warunkach trudno mówić o stabilnej i uczciwej pracy. Osoby zainteresowane zatrudnieniem powinny dokładnie dopytać o realne zarobki przy maksymalnej wydajności maszyny oraz rodzaj umowy przed podpisaniem dokumentów.
Taki system sprzyja rotacji pracowników i zatrudnianiu osób, które z braku alternatyw godzą się na bardzo niskie stawki.