marnują ludziom czas. sami chyba nie wiedzą czego szukają. dają task, który zajmie "najwyżej kilka solidnych wieczorów". wychodzi w praniu, że onboarding i poznanie ich platformy robisz we własnym zakresie jeszcze przed zatrudnieniem. Pani manager zespołu Customer Success opowiada, że zrobienie zadania nie jest obligatoryjne, a Team Leader na kolejnej rozmowie smrodzi, ze zadanie nie zrobione, chyba coś leży na jakieś warstwie u nich z przekazywaniem informacji i posiadaniem jednego frontu odnośnie wygłaszanych stwierdzeń. na koniec po deklaracji że dadzą znać, nie dają i zapominają o człowieku, a Pani manager na dzień dobry opowiada że najważniejsza jest szczerość i komunikacja. Niezła dwubiegunówka tam panuje :)