Warto jeszcze zajrzeć na opnie firmy Abilus Group sp. Z O. O. gdyż jest to w jakimś sensie jedna firma.
Trudno mi wskazać wiele pozytywów związanych z pracą w tej firmie.
Już od początku można zauważyć bardzo duży poziom kontroli nad pracownikami. Dobrym przykładem jest obowiązek pozostawania w pracy trzy minuty dłużej każdego dnia, ponieważ według pracodawcy pierwsze minuty po przyjściu przeznaczone są na zmianę obuwia, uruchomienie komputera czy przygotowanie kawy. Niby drobiazg, ale dobrze pokazuje ogólne podejście do pracowników.
Zastanawiające jest również podejście do relacji między współpracownikami. Firma nie organizuje spotkań integracyjnych, a jednocześnie można wyczuć wyraźną niechęć do utrzymywania prywatnych kontaktów między pracownikami poza godzinami pracy. Oficjalnego zakazu oczywiście nie ma, jednak przekaz ze strony przełożonych jest dość czytelny.
Warto też zwrócić uwagę na rotację. W firmie zatrudniającej około 40–50 osób, podczas mojego niespełna rocznego zatrudnienia, odeszło lub zostało zwolnionych około 12 pracowników. Każdy może sam ocenić, czy jest to przypadek, czy może jednak sygnał większego problemu organizacyjnego.
Na koniec mam jeszcze jedną refleksję. Niewykluczone, że po pojawieniu się tej opinii część opisanych praktyk nagle przestanie istnieć, a firma będzie przekonywać, że nigdy nie funkcjonowały w taki sposób.
Celem tej opinii nie jest zniechęcanie kogokolwiek, lecz pokazanie własnych doświadczeń z perspektywy byłego pracownika i zwrócenie uwagi na obszary, które – moim zdaniem – są śmieszne, a momentami wręcz abstrakcyjne.
Nie polecam tej firmy.