Byłem na rozmowie kwalifikacyjnej na konstruktora w tej firmie jakiś czas temu. Standardowo sprawdzenie umiejętności technicznych, zamodelowanie bryły, ogólna rozmowa z kimś z biura.
Następnie była rozmowa z szefem firmy (holendrem?). Ta część potrwała dobre 2 godziny, gadania głównie o czymkolwiek.
Pamiętam, że dostałem pytanie czy palę papierosy. Jak odpowiedziałem, że Pan stwierdził "to dobrze, bo ten czas można poświęcić na wykonywanie swojej pracy". Nie ukrywam, że zapaliła mi się "czerwona lampa". To jeden z sygnałów, że trzeba w danej firmie uważać.
Na koniec rozmowy dostałem ofertę pracy na montażu w delegacji (bardzo dobrze płatnej wg rekrutującego), a przyszedłem na rozmowę na konstruktora.
To była tylko rozmowa o pracę, może odniosłem złe wrażenie, ale ja bym się po tym 2 razy zastanowił przed przyjściem tutaj do pracy.