Pozytywna opinia o tej firmie? ZAPOMNIJCIE!!!! Jak w większości opinii, nie polecam pracy. Jeśli ktoś nie ma aspiracji do rozwijającej pracy, to niech nawet nie czyta oferty pracy w Geosystemie. Ponad roczne doświadczenie pozwala na wysnucie wielu wniosków. Przestarzały program, brak rozwoju (chyba że liczymy 3 miesiące co najwyżej), nierówne i przedmiotowe traktowanie. Ponadto nawet wśród pracowników na UoP, wyraźnie słychać, że wiele sfer firmy jest nie potrzebnych, bo "raczej nikt z nich nie skorzysta". Aby być "dobrym" pracownikiem trzeba ładnie się podlizywać kierownikowi, co kilka osób notorycznie pokazuje. Ciągłe obgadywanie, narzekanie, krzyczenie przez biuro jest dobre, w momencie gdy robi to przełożony lub ktoś z jego adoratorów, natomiast jak robi tak pracownik to bardzo nieładnie. Raz podpadniesz i przez tydzień jak nie więcej jesteś wrogiem publicznym, który traktowany jest jak powietrze. Jeśli ktoś należy do grupy osoby podlizującej się, to automatycznie ma lepsze traktowanie. Największa bolączką jest ciągłe gadanie wśród znajomych (nie wytykając to większość SGGW), które znacznie uniemożliwia skupienie się na pracy. Jednakże, gdy robi to pracownik nie wchodzący w 4 litery kierownika to jest bardzo złym zleceniobiorcom. Żałuje że nie można dać tu 0 gwiazdek w opinii, bo ta praca jest żałosna. Wiele ankiet i pytań które nic nie wnoszą do pracy, a marnują tylko czas. Przechodząc do kierownika, widać kompleks związany ze wzrostem, ponieważ wyższe osoby są gorzej traktowane, a te wykazujące się wiedzą sprzeczną z przekonaniami przełożonego są niemile widziane. Ponadto ciągłe rozmowy o jedzeniu (robienie czegoś co godzinę), bieganie na bosaka po biurze oraz brak chęci do pomocy. Brak ujednolicenia w pracy, bo "każda gmina robi coś inaczej". Warto zaznaczyć też, że kierownik nie informuje o zmianach, w zadaniach które przydzielił danej osobie, a w momencie wykonywania poprawek, jest ciągłe dogadywanie jak to każdy źle robi i ile czasu się marnuje (a patrząc na niego, to o produktywności nie ma mowy). W temacie poprawiania: brak jasnych wytycznych co trzeba zrobić, zastraszanie, że gdyby kierownik sprawdzał efekty pracy to połowa studentów by wyleciała bo nie umiemy nic robić. Ponadto uczestnictwo w obowiązkowych "szkoleniach". Te prowadzone przez kierownika można nazwać: ja bym robił tak, a wy robicie źle, ale w momencie wykonywania drogą przełożonego to nadal jest źle bo ciągle trafia się jakiś wyjątek. Każdemu studentowi geografii, geodezji i innych podobnych kierunków radzę omijać ten przybytek szerokim łukiem, zmarnujecie tutaj swój czas. Jeśli jednak ktoś się niestety zdecyduje, to niech się liczy również z uwagami typu: jak się nie podoba, to na rynku pracy w Warszawie jest wiele innych możliwości (ale wiadomo to opinia słoika kierownika). Kolejną sprawą, jest zatrudnianie zbyt dużej liczby osób względem dostępnych stanowisk pracy, o które trzeba się wręcz bić. Warto też zaznaczyć, że powodem do zwolnienia (bądź zakończenia współpracy jak kto woli), jest utrata statusu studenta/ukończenie 26. roku życia. Firma bardzo chętnie robi przekręt przepisując wynagrodzenie na inny miesiąc lub pracownika, aby uniknąć płacenia podatków (sam byłem) świadkiem takich wydarzeń. Jedynym plusem w tym wszystkim jest to są elastyczne godziny pracy, bez narzucenia ile godzin trzeba miesięcznie wyrabiać.