Współpraca z firmą Grom.Co skończyła się w sądzie. Sprawę wygraliśmy, ale okazało się, że firma nie dysponuje żadnymi środkami, ani nie ma żadnego majątku. Wszystko rozpisane po ludziach słupach. Oszukała wszystkich jak leci, a najbardziej chyba swojego kierownika budowy, który pozatrudniał ludzi do wykonania zlecenia. Oczywiście na koniec pracownicy przyszli do niego po pieniądze, ale chłop skąd miał wziąć skoro sam zapłaty nie dostał. Ludzie zaczęli zabierać jego sprzęt w ramach rozliczenia, a jego samego pobić. Szkoda człowieka. A ta larwa wozi się wypasionym mercedesem, nie wspominając już o mężu, który jeździ G-klasą. Wyjątko podli i źli ludzie.