Pracowałem w firmie 2 lata jako asystent księgowości. Była to moja najlepsza praca w życiu (w sumie w całej mojej karierze byłem zatrudniony jakieś 10 razy w różnych firmach). Jako osoba, która skończyła studia na kier. Finanse i Rachunkowość postanowiłem poszukać pracy w branży księgowej i w ten sposób znalazłem się w MMG Finanse.
Atmosfera w pracy najczęściej była dobra lub bardzo dobra :), szczególnie ceniłem sb relacje z szefem, który ma ciekawą osobowość, a szczególnie podoba mi się w Nim to, że ma swoje zasady i się ich trzyma. Na przykład nigdy nie odmówił mi pomocy, gdy ją komunikowałem lub zastanawiałem się nad czymś. Odrywał się od spraw nad którymi był "pochylony" i podchodził. Podejście to (w podwójnym tego słowa znaczeniu), którego tak często brakuje w większości przedsiębiorstw usprawnia czas wykonania i zakończenia zadania.
Szef to bardzo pracowita osoba, która ciągnie na czele orszaku firmę do przodu, a nie wali z bata innych, żeby ciągnęli ją za Niego, ponadto spędza w pracy więcej czasu niż pozostali pracownicy. Szef nigdy nie odmówił mi możliwości przesunięcia godzin pracy, gdy byłem w potrzebie.
Mam niemal całkowicie odmienny światopogląd niż szef, mimo że toczyliśmy bardzo zażarte spory w najróżniejszych tematach to i tak zawsze lądowaliśmy miękko :). Było też mnóstwo, doprawdy mnóstwo sytuacji śmiesznych gdzie śmiałem się do rozpuku, co wywołuje uśmiech na mojej twarzy, gdy pomyśle sobie o współpracownikach firmowych :)
Chyba najbardziej jestem zachwycony tym, że szef zawsze miał czas żeby mnie wysłuchać i to już nie w kontekście relacji szef-pracownik, tylko człowiek-człowiek.
Polecam i pozdrawiam
Paweł Chabasiński