Dzisiejsza wizyta(8.12.2025r. w przychodni Sanatus była dla mnie skrajnie rozczarowująca i wywołała ogromne oburzenie. Rano, o godz. 8:00, dzwoniłam, aby umówić córkę do pediatry. Poinformowano mnie, że dr Chlebickiej ma nie być cały tydzień, więc zostałam zapisana do innego lekarza na Piłsudskiego — przyjęłam termin bez żadnych zastrzeżeń.
Po chwili oddzwoniono do mnie z informacją, że „nagle jednak zwolniło się miejsce” u dr Chlebickiej, po czym… ponownie skierowano mnie na Piłsudskiego. Chaos organizacyjny, kompletny brak spójnej informacji i zero profesjonalizmu.
Prawdziwym szokiem było jednak zachowanie pani z rejestracji po moim przyjeździe z dzieckiem. Gdy grzecznie zapytałam, pod który gabinet mam się ustawić, zostałam potraktowana z agresją, podniesionym głosem i absolutnym brakiem kultury osobistej. Nie pozwolono mi nawet dokończyć zdania, przerywano mi i próbowano „ustawić” mnie w sposób, który jest niedopuszczalny w jakiejkolwiek placówce medycznej, a już szczególnie w miejscu, gdzie rodzice przychodzą z chorymi dziećmi.
Takie zachowanie rejestratorki jest karygodne, nieprofesjonalne i świadczy o kompletnym braku szacunku wobec pacjentów. Osoba pracująca na pierwszej linii kontaktu z ludźmi nie powinna traktować nikogo w ten sposób.
Zdecydowanie nie polecam tej przychodni i przestrzegam innych rodziców — warto przygotować się na nerwy, chaos i nieprzyjemne traktowanie.