Brak szacunku do kandydata i całkowity brak profesjonalizmu w rekrutacji.
Rozmowa kwalifikacyjna to nie tylko okazja dla pracodawcy, by ocenić kandydata, ale również wizytówka firmy i świadectwo kultury osobistej osób prowadzących rekrutację.
Kandydat poświęca swój czas, przygotowuje się do spotkania, nierzadko organizuje cały dzień pod rozmowę i traktuje ją poważnie. W zamian słyszy zapewnienie, że firma się odezwie. Mija czas, a odpowiedzi nie ma. Żadnego telefonu, żadnej wiadomości, żadnej informacji zwrotnej. Po prostu cisza i całkowite lekceważenie drugiej strony.
Czy wysłanie krótkiej wiadomości z informacją o negatywnej decyzji naprawdę jest aż tak trudne? Nikt nie oczekuje, że każda rozmowa zakończy się zatrudnieniem. Odmowa jest normalną częścią rekrutacji. Problemem nie jest brak oferty pracy, lecz brak elementarnego szacunku i niedotrzymywanie własnych deklaracji.
Osoby rekrutujące oceniają kandydatów pod kątem odpowiedzialności, komunikatywności, kultury osobistej i profesjonalizmu. Warto jednak pamiętać, że kandydat również ocenia firmę. Jeżeli już na etapie rekrutacji nie potrafi ona zadbać o podstawową komunikację, trudno oczekiwać, że pozostawi po sobie dobre wrażenie. Profesjonalizm to nie tylko zadawanie pytań i ocenianie innych, ale przede wszystkim umiejętność zachowania się z klasą, nawet wtedy, gdy trzeba przekazać niekorzystną decyzję.
Czas kandydata jest tak samo cenny jak czas rekrutera. Poszukiwanie pracy nie oznacza, że można kogoś ignorować, pozostawiać w niepewności i traktować tak, jakby jego zaangażowanie nie miało żadnego znaczenia. Kilka zdań wysłanych w wiadomości wystarczy, by zamknąć temat z szacunkiem i pozwolić drugiej osobie iść dalej.
Osobom odpowiedzialnym za tak prowadzoną rekrutację życzę, aby same kiedyś doświadczyły podobnego traktowania podczas poszukiwania pracy. Aby poświęciły swój czas, przygotowały się do rozmowy, usłyszały obietnicę kontaktu, a następnie zostały pozostawione bez jakiejkolwiek odpowiedzi. Być może wtedy zrozumieją, jak wygląda sytuacja z drugiej strony i jak niewiele trzeba, by okazać drugiemu człowiekowi zwykły szacunek.
Takie zachowanie pozostawia niesmak i skutecznie podważa zaufanie do firmy. Wizerunku pracodawcy nie budują piękne deklaracje, lecz konkretne działania i sposób traktowania ludzi.
Brak odpowiedzi również jest odpowiedzią — tyle że mówi znacznie więcej o osobach rekrutujących niż o kandydacie.
Szkoda, że zabrakło kilku minut i odrobiny kultury, by zakończyć ten proces profesjonalnie. Szacunek nic nie kosztuje.