Dzień dobry. Byłem przez jakiś czas pracownikiem rzeszowskiego makro...mogę powiedzieć, że większego prostactwa i chamstwa wśród kierownictwa nie widziałem nigdzie indziej. Kierownik Daniel, można powiedzieć wprost, stosuje przemoc psychiczną względem pracownic. Niejednokrotnie byłem świadkiem jego prostackiego, bezczelnego i kwalifikującego się pod mobbing zachowania. Ciekawe, że mężczyzn, w tym mnie się nie czepiał i jest miły. Przykre jest to, że te traktowane przez niego kobiety, które pracują tam od wielu lat są tak zastraszone, że nie pójdą do dyrektora Mariusza, aby to zgłosić. Dlaczego? Zależy im na pracy. Pracy, w której ten kierownik nie zwraca uwagi na przepisy BHP: każe kobietom jeździć paleciakiem ręcznym z paletą o masie około 400kg! Kobietom z zakazem pracy na drabinie każe rozwieszać plakaty etc. Takich sytuacji jest więcej. Dlaczego nikt z tym nic nie robi? Każdy udaje że nie widzi? Ta firma to jest jedna wielka szajka, przyjaciele, rodzina, którzy traktują się super. Natomiast reszta pracowników to (usunięte przez administratora)
Mistrzem jest ochroniarz, Pan Rafał. Jednocześnie pracuje na ochronie i w tym samym czasie dokłada kilka różnych firm jako merchandiser, pracuje też ta umowe zlecenia na lewe karty pracownicze. Hit. Tego też nikt nie widzi? Pozdrawiam.