Trochę ciężko będzie to ubrać w niecenzuralne słowa to co się odbywa w tej firmie pod kierownictwem suchego jegomościa i jego świty, która sama nakręca wszystkich ludzi wokół do podrzynania sobie wzajemnie gardeł.
Szczególnie A.G. lubuje się w nakręcaniu każdego na siebie oraz tworzeniu ploteczek na temat pracowników, gdzie z jedną grupką tworzy jakąś, a z drugą tworzy inną, często stojącą w całkowitej sprzeczności z pierwszą.
Dział obsługi klienta gdzie rzeczona obsługa klienta jest chyba tym mniej istotnym obowiązkiem. Tym istotniejszym jest uprzykrzanie życia wszystkim pozostałym działom. Musisz się teleportować do nich jak najszybciej ale nawet jak się teleportujesz to i tak za wolno się pojawiłeś żeby zrobić rzecz która albo mogła spokojnie poczekać 10-15 minut, albo mógł to zrobić ktoś inny kto akurat nie ma na głowie 3 innych rzeczy. Kompletny brak zrozumienia.
Obrzydliwe bronienie "swoich" nawet jeśli owi "swoi" kompletnie olewają pracę. Natomiast ci którzy chociaż raz pokazali że robią coś więcej niż szwendanie się pół zmiany po mięsnym żeby sobie zakupy zrobić są gnojeni na każdym kroku. Każdy powód jest dobry.
Ciągłe "innowacje" które jedyne co wprowadzają to chaos i spowolnienie pracy, ciągłe zmiany godzin zmian, sprzęt który trzyma się już nawet nie na słowo honoru, systemy i oprogramowanie na którym przychodzi pracować robione przez chyba praktykantów i to takich którzy programują przez darmowego chatagpt- ciągle coś się zawiesza, wyłącza i ogólnie irytuje.
Grafik układany po złości, szczególnie jeśli nie jesteś ich pieskiem robisz za zapchajdziurę i jesteś w stanie w ciągu jednego tygodnia obskoczyć zarówno nockę, pierwszą zmianę oraz drugą.
Zliczanie czasu pracy to również jakieś nieporozumienie. Dowiadujesz się tydzień przed końcem okresu rozliczeniowego że masz do odrobienia przykładowo 4 godziny mimo że chodziłeś co do minuty tak jak masz rozpisane w grafiku. Po czym na następny dzień magicznie te 4 godziny na minus zmieniają się na przykład na 2 godziny na plus, ewentualnie na jeszcze więcej godzin na minus.
Jeśli kogoś to jeszcze nie zdążyło zniechęcić do podjęcia pracy w tym "wspaniałym" miejscu to na pewno będzie to zapach oraz ogólny poziom czystości jaki tam panuje. Smród różnego rodzaju mieszczący się w skali od "Jak jest zimno da się przeżyć chociaż śmierdzi" do "Na wysypisku śmieci pachnie przyjemniej". Czystość na absolutnie zerowym poziomie, toalety straszą i "poszerzają" horyzonty tego co można zastać w takich miejscach. Niewątpliwie wspaniałym doświadczeniem jest również wycieczka do kosza na śmieci. Człowiek normalnie sobie myśli że przy takim sklepie to pewnie będzie jakiś gigantyczny kontener. Ale nie tu. Tu przy odrobinie szczęścia możemy ujrzeć pewnego przysuszonego jegomościa skaczącego po malutkim koszu aby upchać ten syf. Problem w tym że przy tak dużym obiekcie jest to niewykonalne więc połowa śmieci leży sobie na rampach rozładunkowych i smrodzi okolice. Latem absolutnie nie do wytrzymania. Do tego owy przysuszony jegomość jest absolutnym ekofaszystom, który za skórkę od banana w złym koszu dostaje absolutnego szału i prowadzi krucjatę jak ta skórka od banana może być świetnym nawozem. Gdybym chciał sortować śmieci to poszedłbym pracować w sortowni śmieci. Tam przynajmniej płacą uczciwiej...
Możliwość awansu? Ależ proszę bardzo. Możemy zaoferować ci dodatkowe dyżury jako kasjer poza swoimi dotychczasowymi obowiązkami. A czy coś z tego jest. Otóż jest. Zszargane nerwy bo nagle stajesz się (usunięte przez administratora) działu kas oraz akrobatom który w tym samym czasie musi być w 3 miejscach na raz. No i podobno satysfakcje, ale to chyba tylko jeśli lubi się dodawanie obowiązków bez podnoszenia wynagrodzenia.
Zatem nic dziwnego że panuje tam taka rodzinna atmosfera. Szkoda tylko, że ta rodzina jest aż tak dysfunkcyjna...
Mam nadzieję że ten mały esej skutecznie zniechęci innych do szukania pracy w tej firmie.
Zresztą tak naprawdę jedyne pytanie jakie mi się nasuwa jak patrzę co się tam dzieje to nie "czy to upadnie?" tylko "kiedy to upadnie?"
Żal tylko osób które tam siedzą i marnują swój potencjał w tak miernej firmie...
Pozdrawiam serdecznie tych, którzy po tylu latach są zarówno solidni jak i normalni mimo prania mózgu jaki się tam odbywa. Mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć w przyszłości lepsze miejsce do pracy.