Firma szukała kierownika budowy na pełen etat w oparciu o umowę o pracę. Wymagali min. 2 lat doświadczenia, uprawnień budowlanych i gotowości do delegacji. Oferowali auto służbowe, kursy, pakiet medyczny i system benefitów.
Jak wyglądała atmosfera oraz współpraca z podwykonawcami i klientami na budowie? Czy wyjazdy i delegacje faktycznie były często, a wynagrodzenie szło w parze z wymaganiami?
Może ktoś napisać, jak kiedyś wyglądała robota na stanowisku inżyniera budowy w tej firmie? Jak traktowali ludzi na delegacjach i jakie były realne warunki pracy poza biurem?
W ofercie wymagali wyższego wykształcenia budowlanego lub pokrewnego, doświadczenia i dyspozycyjności. Oferowali umowę o pracę lub B2B, służbowe auto i pakiet benefitów. Wynagrodzenie nie było podane, trzeba było samemu zaproponować.