Praca w gastronomii nigdy nie była prosta i każdy ma tego świadomość, ale to, co dzieje się w tym "januszexie", przebija wszelkie granice absurdu. To nie jest po prostu ciężka praca, to miejsce, w którym z ludzi wyciska się resztki sił. Jeśli chcesz się poczuć jak w Polsce zanim dołączyła do Unii Europejskiej, tam taką symulację dostajesz w gratisie.
Oto jak naprawdę wygląda tu rzeczywistość:
Fikcja na papierze i wałki na dotacje: Standardem są umowy zlecenie, które w praktyce noszą wszelkie znamiona umowy o pracę. Tajemnicą poliszynela jest zatrudnianie osób z wątpliwymi grupami dla niepełnosprawnych – ewidentnie tylko po to, żeby firma mogła dostać na nie pieniądze z dotacji. Ci pracownicy dobrze wiedzą, że bez nich zostaną zwolnieni. Prawo pracy i obowiązujące przepisy te nie istnieją.
Tyranie za trzech (dosłownie): Brak jakiegokolwiek zarządzania i kierownictwa na chociaż minimalnym poziomie - panuje chaos. Grafiki są niedoszacowane. Zasuwasz za trzy osoby naraz, a jak fizycznie nie dajesz rady zrobić niemożliwego, to jeszcze obrywasz i słuchasz pretensji o "niewywiązywanie się z obowiązków".
Igrzyska śmierci: Przez to, że brakuje rąk do pracy i każdy jest wykończony, ludzie na zmianach po prostu pękają. Każdy jest na każdego bojowo nastawiony i wiecznie ma o coś pretensje. Zamiast współpracować, ludzie skaczą sobie do oczu i wyżywają się na sobie nawzajem ze zmęczenia. Firma robi z pracowników wrogów.
Maratony pracy: Wchodzisz późnym popołudniem, wychodzisz wczesnym rankiem. A najlepsze jest to, że po takiej wieczornej orce i wyjściu nad ranem, bardzo często na kolejny dzień masz wpisaną zmianę na rano. Czas na sen i regenerację? Zapomnij. Zero poszanowania dla zdrowia czy życia prywatnego pracownika.
Jakiś plus? Brak problemów z wypłatą wynagrodzeń. Pieniądze przychodzą na czas lub można je odebrać w biurze. Jeśli jednak chcesz odebrać jakąś rozsądną sumę przygotuj się na dużą ilość pracy, bo oczywiście stawka godzinowa nie jest wygórowana.
Można by tak wymieniać i wymieniać. Praca w tym miejscu to doświadczenie, które znacząco podważa ludzką godność. Za te pieniądze sprzedajesz swoje zdrowie psychiczne i fizyczne.