Wypłata jest, ale rzadko na czas. Trmin wypłaty ustalony na 11, jak wypada sobota to 13, opowieści o premiach to fikcja, prędzej znajdą sposób, żeby coś urwać. W ruchu krajowym szrot i złom, na zgranicy jak cię mogę. Nie ma z kim rozmawiać, bo oni wiedzą lepiej. Wyrażenia jak "proszę" czy "dziękuję"nie istnieją,nie wspomnę o jakiś życzeniach świątecznych dla załogi czy innej formie życzliwości. Duża rotaja kierowców i wielu obcokrajowców.
Świżaków zawsze doją, jak by inną robotę robili, 2/3 wypłaty, a jak się nie postawisz to ADR najlepiej za swoje rób, autem niesprawnym można i rok jeździć, a jak się diagnosta na przeglądzie nie dopatrzy to i dłużej. Nie polecam chyba, że desperatom. (+) buty, kamizelka i kask, później same (-). Najlepiej ich nagrywać, bo albo nie pamięta jeden z drugim, albo się wypiera, że tak nie było. Jak by już tam kogoś zaniosło, to trzeba uważać co się mówi, bo prędzej na ciebie doniosą niż ci pomogą.