"Klaudia",
skoro już mamy za sobą wyłożenie ci problemu, jakim jest manipulacja, a tym samym brak woli wytłumaczenia się przez manipulatora/ oskarżyciela postronnej osoby o swoje własbe zaniedbania firmowe, wytłumacz zatem za nich, co sądzisz o fatalnym zarządzaniu firmą przez tych przedsiębiorców gdy:
szukają oni wiecznie kozłów ofiarnych, bo sami są na tyle zdziecinniali, że nie potrafią odpowiadać sami za swoje własne zaniedbania, przenosząc własną winę, błędy i własną niekompetencję na osobę trzecią, aby chronić swoje kruchutkie ego,
przenoszą złość, frustrację z powodu złej sytuacji firmy, przekierowując swoją własną frustrację z właściwego źródła problemu na bezpieczniejszy, zewnętrzny cel, który nie może się bezpośtednio bronić w strukturach firmy,
szukają przyczyn niepowodzeń na zewnątrz, zamiast dokonać analizy własnych decyzji firmowych,
mają konflikt w firmie lub problem decyzyjny i zamiast rozwiązać go między sobą, wciągają w swoją dynamiczną, kłótliwą relację w firmie osobę trzecią, czyniąc z niej obiekt zastępczy do rozładowania napięcia w firmie,
próbują znaleźć wygodne i całkowicie nielogiczne uzasadnienie dla kryzysu w firmie, które to uzasadnienie odciąga uwagę od realnych problemów w firmie (złego zarządzania i braku klientów),
promują swój narcyzm i niedojrzałość, gdy budują poczucie własnej wartości wyłącznie na sukcesach, gdy ich kruchutkie ego i ewentualne przyznanie się do ich własnych błędów, zniszczyłoby ich wewnętrzny obraz "genialnego biznesmena", gdy promują wyłącznie brak własnej odpowiedzialności za swoje własne niepowodzenia,
nie analizują swoich decyzji, zamiast wyciągać wnioski z kryzysu, całą energię marnują na szukanie winnych wokół siebie,
za sukcesy odpowiadają oni, ale za porażki zawsze czynniki zewnętrzne, czyli tzw. kozioł ofiarny,
absurdalnie łączą fakty, które nie mają ze sobą nic wspólnego, np. sprawy osobiste z wynikami finansowymi w firmie, tworząc nielogiczne teorie spiskowe,
wylewają swój lęk o utratę statusu na najwygodniejszy dla nich cel, co jest podszyte również zazdrością i frustracją z powodu braku szansy na życie prywatne z osobą przez nich oskarżaną o niepowodzenie ich firmy, oraz podszyte zazdrością o stabilne życie prywatne osoby oskarżanej, o jej ugodowe i wspierające uosobienie, i jej stabilność emocjonalną, której oni sami nie posiadają,
rozpowiadają absurdalną wersję wydarzeń, licząc na to, że powtarzane wystarczająco często kłamstwo zadziała na niekorzyść oskarżanej przez nich o swoje własne zaniedbania osoby, licząc na to, że otoczenie w to uwierzy i zacznie również oskarżać tę osobę,
boją się wejść w bezpośredni, swój męski konflikt biznesowy, atakują obcą osobę, jako bezpieczniejszy cel, który nie ma wglądu w dokumenty firmy i nie może się bronić rzeczowymi argumentami.
Nazwij "Klaudia" takich ludzi, jakimi słowami określiłabyś aż tak marne biznesmeństwo.