Czy warunki i traktowanie takie straszne serio? Bo piszecie jakby nie było sensu tam iść a przecież jednak ludzie tam robia, może wymagacie trochę za dużo po prostu? Nie wierzę że jakby zgłosić do szefa to by nic nie zrobił.
Dostałam pracę jako kelnerka z zakwaterowaniem, po przyjeździe okazało się że musiałam mieszkać w piwnicy co było nie do wytrzymania! Okropny smród ,warunki nie najlepsze, od razu zrezygnowałam ,nikomu nie polecam!
Rekrutacja na stanowisko "Szef kuchni". Prezes (zwany przez pracowników), zasiadł za biurkiem. Miejsce wyznaczył na jednym z krzeseł pod ścianą. Widocznie duży okrągły stół do ozdoby. Cisza.....po chwili stwierdził, że wcześniej nie zapoznał się z moim CV, bo szukają kogoś do gotowania. Hah. Beka. Godzina na dojazd, spotkanie max 2 min. Ogólnie głęboki PRL.
Podobnie było u mnie - wielki szef, okropnie niemiły, w życiu nie spotkałem się z takim brakiem kultury do drugiego człowieka, a co dopiero do potencjalnego pracownika. Strasznie mi szkoda tych pracowników tam, bo nie wierzę, że ktoś tam pracuje bo lubi to miejsce i pracę tam. Nie wytrzymałem dłużej niż dwa tygodnie. Miejsce obskurne, ludzie strasznie niemili (w sumie zrozumiałe, bo muszą tam pracować), problemy już od początku pracy, zero wprowadzenia do pracy. Żal mi ludzi co tam pracują, bo widać, że to miejsce nie ma być hotelem, a rzeczą do zarobku dla szefa. Jak najmniej dla pracowników, jak najwięcej do prezesa-buraka.
Jak firma radzi sobie w czasie pandemii? Miałam zamiar aplikować ale pewnie teraz nie ma sensu?
Rekrutacja na stanowisko "Szef kuchni". Prezes (zwany przez pracowników), zasiadł za biurkiem. Miejsce wyznaczył na jednym z krzeseł pod ścianą. Widocznie duży okrągły stół do ozdoby. Cisza.....po chwili stwierdził, że wcześniej nie zapoznał się z moim CV, bo szukają kogoś do gotowania. Hah. Beka. Godzina na dojazd, spotkanie max 2 min. Ogólnie głęboki PRL.
Pierwsze i jedyne pytanie. Ma Pan xx lat? Odp. Tak.
-
Poziom rozmowy:
- Rezultat: Nie dostałem pracy
Zdecydowanie odradzam pracę w tej firmie. Zarządzanie jak i sam hotel zatrzymały się w latach 80-tych. Właściciele niekulturalni, zarozumiali nieuczciwi, nie szanujący ludzi, w ogóle nie wykazują zainteresowania pracą poszczególnych działów, unikają rozmów z pracownikami, ale wykorzystują ludzi na maksa. Pracownicy w większości bez jakichkolwiek kwalifikacji, w niemałej liczbie nadużywający alkoholu. Szkoda czasu na taką firmę. Żadnego rozwoju, żadnych szkoleń, a nawet żadnego dobrego słowa w stosunku do pracownika przez co ciągła rotacja pracowników. Warunki finansowe fatalne, umowa o pracę na najniższą krajową nawet po kilku latach pracy. To absolutnie nie jest miejsce dla profesjonalistów, każdy szanujący się pracownik z doświadczeniem, z poczuciem własnej wartość powinien omijać to miejsce szerokim łukiem. Praca wyłącznie dla osób które mogą poświecić dla niej 100% swojego czasu, zdrowia i nie stawiają na rozwój kariery zawodowej. Nie polecam!!!!!!
Mogę tylko potwierdzić to wszystko. Niestety dyrekcja ma pracowników za zwykłe popychadła, zero szacunku do pracownika, wykorzystywanie za najmniejszą kasę.
Dział techniczny to dopiero patologia. Szumna nazwa dla fizoli co tworzą klikę pijaczków i kombinatorów. Jesli jesteś osobą z kwalifikacjami i normalnie stop piciu w pracy to nie masz tam szans. Porażka i smutne ze hotel pozwala na to. Nie wspominam o Panach z kotłowni. Ogółem nie polecam.
Właściciele firmy prowadzącej Hotel Orle to niepoważni ludzie. I to wyjątkowo. Po rozmowie rekrutacyjnej zaproszono mnie na dzień próbny, wraz z drugim kandydatem. Po tym dniu nastąpił kolejny, kolejny i jeszcze jeden. W końcu wybrano jednego z nas - ale to niestety nie koniec zabawy, bo umowa miała obowiązywać przez 2 tygodnie. Po tym okresie miała nastąpić kolejna decyzja - zwolnić nowego pracownika czy tego, który aktualnie tam pracuje od początku roku. Świetna zabawa za minimalną krajową. A praca nie jest prosta - pracowałem już na magazynach, ale nigdy nie było tak jak tu. Hotel nie ma żadnego, nawet najprostszego systemu magazynowego. Wszystko jest spisywane na karteczkach, zamawiane na oko - szefowa kuchni traktuje magazynierów jak (usunięte przez administratora) chłopców na posyłki, którzy mają robić co każe, nieważne czy to przyniesienie cytryn, czy umycie podłogi w korytarzu. Albo obieranie buraków w maszynie. (usunięte przez administratora) I ona zawsze ma rację. A jak cytryny się przynosi do kuchni to do mroźni z warzywami i owocami, tylko do magazynu nabiału. Tutaj nie ma żadnej standaryzacji, nic tutaj nie działa jak powinno. Tragedia!
Drogi Użytkowniku,
Pamiętaj, przed dodaniem opinii o Pracodawcy, koniecznie zapoznaj się z poniższą informacją:
NIE dodawaj opinii, która:
Każda merytoryczna opinia jest ważna, każda z nich może być zarówno pozytywna jak i negatywna, dlatego zachęcamy do tego by dzielić się swoimi przemyśleniami, które dotyczą Pracodawcy. Nie pisz jednak pod wpływem negatywnych emocji.
Zadbaj o kulturę pozytywnego feedbacku, nie pisz tylko negatywnych informacji o Pracodawcy, zwróć uwagę na stosowne aspekty i realia w swojej opinii. Wszystkie oceny są wartościowe. Wspólnie zadbajmy o sens merytorycznych opinii.
Dodaj pomocną opinię, którą sam chciałbyś przeczytać o swoim potencjalnym Pracodawcy. Podziel się swoimi przemyśleniami, a poniższe przykłady możesz potraktować jako podpowiedzi o czym Użytownicy lubią czytać odwiedzając profile firm.
Często zadawane pytania
-
Jak się pracuje w Hotel Orle Sp. z o.o.?
Zobacz opinie na temat firmy Hotel Orle Sp. z o.o. tutaj. Liczba opinii, które napisali obecni i byli pracownicy oraz kandydaci do pracy to 1.
-
Jak wygląda rekrutacja do firmy Hotel Orle Sp. z o.o.?
Kandydaci do pracy w Hotel Orle Sp. z o.o. napisali 2 opinii na temat procesu rekrutacyjnego. Zobacz szczegóły tutaj.