Miałam okazję pojawić się na rozmowie rekrutacyjnej. Przeprowadzał ją Pan Bartosz B. czyli prezes spółki. Nigdy wcześniej nie miałam okazji poznać tak aroganckiego człowieka. Zero pytań, zero odpowiedzi. Patrzył z abaolutną odrazą wymalowaną na twarzy. Gdy już o coś zapytał, było to nieprzyjmne, wręcz pasywno agresywne. Stale patrzył w telefon, przewracał oczami. Szczerze? Niby prezes a słoma z butów wystaje. Bardzo współczuję osobom, które na codzień są zmuszone do pracy z tym człowiekiem. Polecam omijać szerokim łukiem